10 lipca ubiegłego roku w trakcie wywiadu dla Radia Wnet europoseł Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun stwierdził m.in., że „Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake”. Słowa polityka spotkały się z szerokim oburzeniem.
W tym samym miesiącu Sejm przyjął uchwałę, w której stwierdzono, że wypowiedź była „szczególnie odrażająca i zasługująca na jednogłośne potępienie”. „Ta wypowiedź nie tylko podważa prawdę historyczną, neguje cierpienie ofiar Holokaustu (…), ale również uderza w fundamenty naszej wspólnoty narodowej, opartej na poszanowaniu godności ludzkiej, odpowiedzialności za słowo i obowiązku przekazywania kolejnym pokoleniom świadectwa przeszłości” – podkreślono.
Grzegorz Braun przed sądem. Trwa proces polityka
Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe trwa proces Grzegorza Brauna. Polityk jest oskarżony o siedem czynów.
Pierwszy zarzut dotyczy incydentu z 1 marca 2022 roku, kiedy w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii polityk miał dokonać naruszenia nietykalności cielesnej dyrektora Łukasza Szumowskiego. Drugi czyn odnosi się do tego samego wydarzenia, kiedy Braun zdaniem śledczych pomówił Szumowskiego, twierdząc, że ten jest pod wpływem alkoholu.
Oskarżenia śledczych dotyczą także incydentu zgaszenia świec chanukowych gaśnicą w Sejmie w 2023 roku. Wówczas europoseł, według prokuratury, naruszył nietykalność cielesną jednej z uczestniczek wydarzenia, co spowodowało u niej lekki uszczerbek na zdrowiu. Polityk został oskarżony o zablokowanie wykładu o Holokauście w Niemieckim Instytucie Historycznym. Zarzuty dotyczą też incydentu w krakowskim sądzie, skąd polityk wyniósł choinkę i wrzucił ją do kosza. Grzegorzowi Braunowi grozi do 5 lat więzienia. Polityk nie przyznaje się do winy.


