Co ciekawe, już w listopadzie 2025 pisaliśmy na łamach WPROST, że Kacper Tomasiak będzie następcą Kamila Stocha. W reprezentacji Polski dochodziło wówczas do rewolucji, z pracą pożegnał się bowiem dotychczasowym selekcjoner Thomas Thurnbichler, a okres przygotowawczy przebiegł już pod batutą Macieja Maciusiaka.


A Tomasiak? Dołączył przed startem sezonu 2025/26 do kadry A. Wcześniej funkcjonował bowiem w kadrze B i mając zaledwie 18 lat, wywalczył dodatkowe miejsce dla polskich skoków na otwierający period Pucharu Świata – tj. pierwszych 12 konkursów.

Kacper Tomasiak wicemistrzem olimpijskim. Kim jest zdolny skoczek?


Tomasiak pochodzi z Bielska-Białej, a odkąd zaczął zakręcać się wokół seniorskiej kadry A, faktycznie mówiono o nim w kontekście następcy Kamila Stocha. Jak się okazało, nie jest to przesada, choć Tomasiak jest dopiero na początku swojej wielkiej kariery.


Debiut w Pucharze Świata? Odkąd Tomasiak zameldował się na zawodach otwierających sezon w norweskim Lillehammer, błyskawicznie stał się liderem kadry A. Po 29 dniach od debiutu w PŚ polski talent przekroczył barierę 200 punktów w Pucharze Świata. Tomasiak potrzebował do tego zaledwie 11 konkursów. Wcześniej takiej sztuki dokonywało niewielu, właściwie do policzenia na palcach jednej ręki. Tomasiak stanął w jednym rzędzie z takimi postaciami jak: Słoweniec Domen Prevc, Niemiec Andreas Wellinger czy Austriak Thomas Morgenstern.


Co jednak u Tomasiaka jest najbardziej imponujące, kolejne konkursy tylko potwierdzały, że Polak jest niezwykle mocny mentalnie. Choć mógłby, jak przystało na debiutanta, w pewnym momencie „pęknąć” pod naciskiem oczekiwań, on konsekwentnie realizował to, co umie najlepiej. Czyli skakał swoje. To „swoje” można wycenić aktualnie na 14. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ (najwyżej z Polaków), z dorobkiem 342 punktów. Choć, co najistotniejsze, od 9 lutego 2026 roku mowa o wicemistrzu olimpijskim.


I to dodatkowo najmłodszym medaliście w historii polskich startów na ZIO. Wcześniej palmę pierwszeństwa miał legendarny Wojciech Fortuna. Mistrz z ZIO 1972, po fantastycznym występie w Sapporo, w momencie sięgania po złoto był jednak od Tomasiaka… pięć miesięcy starszy. Zatem Tomasiak dodatkowo zapisał się w historii.


Wicemistrz olimpijski ma czworo rodzeństwa. Co ciekawe, jego brat Konrad (dwa lata młodszy od Kacpra), również skacze na nartach. Pojawiają się głosy, że to może być jeszcze większy talent w rodzinie Tomasiaków. Do tego ośmioletni Filip i Janek, który urodził się w 2022 roku. Czy również będą skoczkami? Tego wykluczyć nie można.


Tym bardziej, że tata Wojciech Tomasiak od trzech dekad zajmuje się sportem.


Co jednak istotne w przypadku srebrnego na ZIO 2026 Kacpra, jest to ułożony chłopak, inny niż większość jego rówieśników, spoglądając przynajmniej przez pryzmat… aktywności internetowej.


„Kacpra nigdy nie kręcił TikTok czy Instagram. Nie miał potrzeby scrollowania mediów społecznościowych. Zawsze za to bardzo lubił czytać książki. Często w autobusie otwierał jedną z lektur szkolnych i zagłębiał się w nią. Ale jeszcze bardziej był w swoim świecie, gdy czytał fantastykę, np. Tolkiena” – przyznał Sławomir Hankus, trener SMS Szczyrk, który wychowywał sportowo Kacpra, w rozmowie dla Weszło.


Choć warto dodać, że wicemistrz olimpijski rozpoczynał w Ludowym Zespole Sportowym. Konkretnie był to LKS Klimczok Bystra.


Co jednak najistotniejsze sportowo i życiowo, nawet z wywiadów po tak gigantycznym, olimpijskim sukcesie, trudno wyrokować, żeby Tomasiakowi groziła „sodówka”. Sam skoczek zaraz po konkursie przyznał, że cyt. „Mogło być lepiej” – z rozbrajającą szczerością kwitując sukces, na który czekały miliony kibiców z Polski.


A skoro o „żelaznym mentalu” Tomasiaka mówią nie tylko ludzie z jego otoczenia, ale tacy mistrzowie, jak m.in. Dawid Kubacki, Kamil Stoch czy Adam Małysz – również medaliści olimpijscy – to nie pozostaje nic innego, jak dbać.


Dbać o to światełko, które w czasach głębokiej zapaści skoków narciarskich w Polsce, ponownie dało nadzieję na przyszłość.


Sam zainteresowany zapewne jeszcze pokaże solidne skoki na ZIO 2026. A później wróci do kraju, jako student Akademii Kultury Fizycznej w Krakowie. I nadal będzie skakał, uśmiechając się skromnie, zwłaszcza kiedy będzie speszony odbierał kolejne gratulacje. W jego przypadku mowa bowiem o talencie czystej wody.

Share.
Exit mobile version