Ministra funduszy i polityki regionalnej poinformowała na Instagramie, że zamierza kandydować na szefową PL2050.

Partia powołana do życia została w marcu 2021 r. Najpierw jednak, w 2020 r., powstał centrowy ruch społeczno-polityczny, założony przez Szymona Hołownię – do niedawna marszałka Sejmu. Polityk był (i wciąż jeszcze jest) przewodniczącym ugrupowania, do którego należy około 1500 członków. Rolę tę pełni od ponad czterech lat – nieprzerwanie. W drugiej połowie września tego roku zdecydował jednak, że po upływie jego kadencji ktoś inny przejmie funkcję szefa.

Pełczyńska-Nałęcz w swoim poście na IG argumentuje, dlaczego jest odpowiednią osobą do objęcia sterów w PL2050. Zwróciła uwagę, że jest członkinią ruchu od samego początku jego istnienia. „Polska 2050 to jedyna partia w której byłam, i jedyna, w której będę” – podkreśliła.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce zostać szefową Polski 2050

W dalszej części ministra wymienia priorytety ugrupowania. „Jesteśmy siłą społeczników, ludzi wrażliwych na trudny los innych. Nie gnębimy słabszych, nie szukamy kozłów ofiarnych w imię wyścigu o to, kto wzbudzi w Polakach więcej strachu i nienawiści. (…) To my stajemy w poprzek układów. Stawiamy czoła tym, którym wydaje się, że skoro mają pieniądze i dojścia, to wolno im więcej. (…) My, Polska 2050, to ludzie, którzy wierzą w demokrację i szacunek dla ciężkiej pracy. Nie obiecujemy wszystkiego wszystkim. Traktujemy ludzi poważnie i mówimy im nawet najtrudniejszą prawdę” – zaznacza.

Jak wskazuje polityczka, w 2020 roku rozpoczęła się misja partii, powołana przez Hołownię. „O którym dziś możemy z dumą powiedzieć, że był najlepszym Marszałkiem Sejmu III Rzeczpospolitej Polskiej” – ocenia ministra.

„Raz już to zrobiliśmy i zrobimy to znów”

„Przez lata stałam z Wami jako szefowa zespołów programowych, jako szefowa zwycięskiej kampanii w 2023 r. Gdy odwiedzałam wszystkie regiony, nie w czasie kampanii, nie po głosy, tylko w dni powszednie, dla ludzi. Bo Wy, ludzie Polski 2050, jesteście w całej Polsce. Bez Was nie byłoby i nie będzie naszego Ruchu. Dziś proszę Was o coś więcej niż głos. Proszę, żebyśmy stanęli razem. Żebyśmy poszli dalej z tą misją odważnie, z wiarą, że populizm i brunatna fala nie są nieuniknione. Że można je zatrzymać dając ludziom wybór. Raz już to zrobiliśmy i zrobimy to znów” – zachęca.

Na koniec Pełczyńska-Nałęcz zaapelowała do osób tworzących partię. „Jeśli staniecie ze mną, Polska 2050 wystartuje w następnych wyborach niezależna i zrobi to z głową i sercem” – podkreśla.

Share.
Exit mobile version