„To na pewno nie jest podejście do lądowania”

Mjr rez. Michał Fiszer na antenie TVN24 mówił o katastrofie F-16 w Radomiu. – To fragment figury akrobacyjnej, to na pewno nie jest podejście do lądowania. Samolot ma włączone dopalanie, widać próbę wyprowadzenia z tej figury. Tyle można na ten temat powiedzieć. Nic więcej nie wiadomo – podkreślił były pilot. – To, że te samoloty do tej pory przelatywały bezpiecznie, to jakiś cud. Generalnie samoloty w lotnictwie wojskowym, bojowym rozbijają się, dlatego że gdzieś leży kres ludzkich możliwości – podkreślił, nawiązując do tego, że była to pierwsza katastrofa F-16 w Polsce. Jak dodał, „sam samolot jest maszyną bojową o bardzo wysokich możliwościach”. – Może zwalczać cele naziemne, powietrzne, prowadzić rozpoznanie, ma bardzo duży wachlarz przenoszonego uzbrojenia – zaznaczył mjr rez. Michał Fiszer. Pytany, o to, dlaczego pilot się nie katapultował, odparł: „Pilot może się katapultować teoretycznie z wysokości nawet zero metrów, ale jeśli on był w trakcie wykonywania manewrów, miał duże przeciążenie, to zapewne liczył na to, że z tej figury wyprowadzi samolot”. – Przy dużym przeciążeniu w zasadzie nie da się katapultować – dodał.

Były pilot o możliwych przyczynach. „Do samego końca próbował ratować tę maszynę”

Głos zabrał również mjr Arkadiusz Szczęsny. – Prawdopodobnie za późno rozpoczął się manewr wyprowadzania samolotu z figury pionowej. Tutaj pilot, widziałem na dwóch filmikach, próbował ratować się włączeniem dopalania, ale nic to niestety nie dało – powiedział. – W takiej sytuacji pilot powinien opuścić samolot, nie wiem, jak wyglądała sytuacja na ziemi, w co by samolot uderzył, ale widziałem, że do samego końca próbował ratować tę maszynę. Wydaje mi się, że ten manewr pionowy zrobił za nisko i nie zdołał go z niego wyprowadzić – podkreślił.


Zobacz wideo

Warszawa: próbował wepchnąć kobietę pod pociąg metra

Prokuratura: Podjęte zostały już wstępne czynności procesowe

Komunikat ws. katastrofy wydała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. „W związku z katastrofą samolotu wojskowego na lotnisku w Radomiu, do której doszło dziś w godzinach wieczornych, podjęte zostały już wstępne czynności procesowe przez prokuratorów 8 Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, którzy są w drodze na miejsce zdarzenia. Na miejscu są już przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej” – przekazano. „Więcej informacji przekażemy jutro w godzinach popołudniowych na konferencji zorganizowanej w Radomiu” – dodano. 

Czytaj także: Katastrofa F-16 w Radomiu. Na miejsce jedzie szef MON. TVN24: Pilot niezwykle doświadczony.

Źródła: TVN24, Prokuratura Okręgowa w Warszawie

Udział
Exit mobile version