Do tragedii doszło w piątek wieczorem. Samolot C-130 Hercules należący do sił powietrznych Boliwii rozbił się na ruchliwej drodze w miejscowości El Alto w pobliżu boliwijskiej stolicy La Paz. Jak informuje agencja Reuters, do katastrofy doszło podczas lądowania. Maszyna wypadła z pasa startowego. Zginęło co najmniej 20 osób.
Katastrofa samolotu w Boliwii
W wyniku katastrofy doszło też do zniszczenia wielu samochodów osobowych i ciężarowych. W sieci pojawiły się nagrania osób, które zbierały rozrzuconą na ziemi gotówkę. Na nagraniach widać również, jak służby używają gazu łzawiącego.
Po katastrofie Bank Centralny Boliwii wydał oświadczenie, w który wyraża solidarność z osobami, które ucierpiały w zdarzeniu, a także rodzinami tych osób. Podkreślono również, że przewożone banknoty „nie mają wartości prawnej, a ich posiadanie lub używanie stanowi przestępstwo”. „Bank Centralny Boliwii zleca ich zwrot do centrali banku lub dowolnej instytucji finansowej” – napisano.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Świadkowie mówią o trudnych warunkach pogodowych, m.in. o silnym gradzie.


