
O tym, że Jan Zieliński był bohaterem reprezentacji Polski podczas United Cup 2026, zdążyli się przekonać nawet mniej zaznajomieni z tematyką tenisową. Na otwarcie roku Polska sięgnęła po swój największy sukces w tych rozgrywkach, pierwszy raz wygrywając całą imprezę. Dodajmy, za trzecim finałowym podejściem. Polska w finałowej rywalizacji w Melbourne okazała się lepsza od Szwajcarii, wygrywając 2:1.
Australian Open: Jan Zieliński o krok od wielkiego wyniku. Co za forma!
Jeśli prześledzić drogę, jaką musiała przejść polska drużyna w trakcie United Cup 2026, to najczęściej te decydujące starcia wygrywał mikst w składzie: Katarzyna Kawa i Jan Zieliński. Zwłaszcza w przypadku urodzonego w Warszawie tenisisty, można było liczyć na ogromne doświadczenie względem rywalizacji podwójnej. Widać to zresztą było na korcie, a nawet jeśli nie sportowo, to podkreślane było to również przez obserwatorów i samych reprezentantów. Znaczenie Zielińskiego w sukcesach miksta – nie ujmując przy tym nic Kawie – były po prostu nie do przecenienia.
Polska wygrywała 2:1 w ćwierćfinale z Australią, 2:1 w półfinale z USA i 2:1 we wspomnianym finale ze Szwajcarią. Za każdym razem to mikst decydował o sukcesie, więc cała strefa pucharowa, to duża zasługa zestawu Kawa/Zieliński. Dodając przy tym, że w fazie grupowej Polska wygrywała po 3:0 z Niemcami i Holandią i tam również polski duet damsko-męski nie miał sobie równych.
United Cup to już jednak przeszłość, a obecnie wszystkie oczy skupione są na Melbourne. To tam odbywa się bowiem wielkoszlemowy Australian Open. Zieliński właśnie dotarł do półfinału imprezy, choć nie w mikście, a w deblu. Do grania w Australii Polak ruszył z Brytyjczykiem. Luke Johnson właśnie zanotował swój pierwszy półfinał w Melbourne, a po wygranej w ćwierćfinale nad parą Marcelo Arevalo/Mate Pavic, komplementował wsparcie ze strony doświadczonego kolegi z Polski.
Dodajmy, że dla Zielińskiego to nie pierwszyzna w wydaniu australijskim. Polak, który w listopadzie b.r. skończy równo 30 lat, w 2023 roku zagrał o tytuł w deblu w AO. Ostatecznie w duecie Monakijczykiem Hugo Nysem przegrali australijskim deblem Rinky Hijikata/Jason Kubler po równym meczu 4:6, 6:7(4).
Czyżby teraz przyszedł czas na zdobycie trofeum? Zieliński i Johnson są nierozstawieni w turnieju, a w półfinale zagrają ponownie (z perspektywy wspomnień z 2023 roku) z australijskimi przeciwnikami. Będą to Jason Kubler i Marc Polmans, również nierozstawieni w turniejowej drabince.
Gdzie oglądać półfinał debla AO 2026 z udziałem Polaka?
Początek rywalizacji Zieliński/Johnson – Kubler/Polmans już w nocy ze środy na czwartek. Start o godzinie 3:00, spoglądając na polskie zegarki. Co ciekawe, półfinał debla zostanie rozegrany na korcie centralnym, czyli Rod Laver Arena. Obecność duetu z Australii z pewnością przyciągnie na trybuny sporą grupę sympatyków tenisa. Trzeba jednak oddać, że na meczach Zielińskiego nie brakuje również fanów z Polski.
Gdzie można oglądać transmisję z turnieju deblistów AO 2026? Zmagania w Melbourne pokazywane są na antenach Eurosportu (1 i 2), nie można jednak wykluczyć, że tym razem trzeba będzie postawić na platformę HBO Max. To tam pokazywane są wszystkie dostępne w przekazie transmisyjnym mecze.
Warto dodać, że Zieliński jest triumfatorem Australian Open, ale w mikście. Polak sięgał zresztą po dwa tytuły wielkoszlemowe, oba w 2024 roku. Zieliński oprócz Melbourne wygrał również na Wimbledonie. Partnerką na korcie była bardzo doświadczona Hsieh Su-wei.

