W skrócie
-
Pomimo apeli i działań na rzecz ograniczenia fajerwerków, w sylwestra wiele osób wciąż korzysta z pirotechniki.
-
Hałas sylwestrowych wybuchów przyczynił się do śmierci 15 zwierząt w domu tymczasowym w Swobodzie.
-
W wielu krajach podejmowane są kroki prawne, aby ograniczyć używanie fajerwerków; Holandia wprowadza całkowity zakaz.
Mimo wielu apeli, akcji i kampanii społecznych nadal są wśród nas fani pirotechniki. W Sylwestra znowu dominował huk wystrzeliwanych fajerwerków. Niestety, ale takie głośne wystrzały przyprawiają zwierzęta i ptaki o ataki paniki.
– Silny stres wywołany hałasem może być odczuwalny przez ponad 10 dni – podkreśliła w rozmowie z PAP ornitolożka Karolina Skorb, prezes Stowarzyszenia Górnośląskiego Koła Ornitologicznego.
15 serduszek nie wytrzymało
Do dramatycznej sytuacji doszło w Felkowym Stryszku – domu tymczasowym z miejscowości Swoboda w gminie Szczawin Kościelny. Przedstawiono tragiczny bilans po sylwestrowej nocy, podczas której ze strachu zginęło 15 zwierząt.
Nie pomogły maty wygłuszające… Dla tych co strzelali super zabawa, dla naszych podopiecznych potworny strach który zakończył ich życie…
Zmarł jeden, starszy pies, dwie kury oraz dwanaście wróbli. Ptaki narodziły się w domu tymczasowym.
„Znieczulica po prostu”, „Brak słów, ludzie to mendy bez serca”, „Narcystyczna egoistyczna zabawa” czy „Serce z rozpaczy rwie” – to tylko kilka z ponad tysiąca komentarzy pod wpisem.


