Do eksplozji doszło w poniedziałek 16 marca. Jak podał Reuters, wybuch spowodował niewielki pożar, który szybko ugasili ochroniarze. Szkody określono jako nieznaczne. Wcześniej doszło do wybuchu przed żydowską szkołą w mieście. 

Ta sama grupa przyznała się wcześniej do ataku na szkołę

W sobotę eksplozja uszkodziła żydowską szkołę w Amsterdamie. Reuters podał wtedy, że zniszczenia były niewielkie, ale burmistrzyni miasta Femke Halsema nazwała zdarzenie „celowym atakiem” wymierzonym w żydowską społeczność. Atak potępił także premier Holandii Rob Jetten. Associated Press informowała, że w sprawie sobotniego wybuchu poszukiwano dwóch podejrzanych, którzy przyjechali skuterem, podłożyli ładunek przy ścianie budynku i odjechali tuż przed eksplozją. Po tym zdarzeniu wzmocniono ochronę żydowskich instytucji w Amsterdamie.

Zobacz wideo Zwycięska partia D66 obiecała Holendrom zbudowanie 10 nowych miast

Wcześniej były inne ataki

Reuters podał, że ta sama organizacja brała na siebie odpowiedzialność także za wcześniejsze ataki na synagogi w Rotterdamie i belgijskim Liege. Holenderski minister sprawiedliwości David van Weel zaznaczył wcześniej, że nie można wykluczyć związku między eksplozjami w Amsterdamie i Rotterdamie, ale nie potwierdził autentyczności wpisów publikowanych przez grupę w mediach społecznościowych. Zdaniem mediów rosną obawy o bezpieczeństwo żydowskich społeczności po eskalacji napięć związanych z wojną USA i Izraela z Iranem oraz odpowiedzią Teheranu. Reuters zaznacza, że to właśnie te wydarzenia podniosły poziom alarmu wokół możliwych ataków na żydowskie instytucje w różnych krajach. 

Czytaj także: Trzeci tydzień wojny w Iranie. Trump szantażuje państwa NATO, Izrael ma w Iranie „tysiąc celów”. Sytuację podsumowuje na Wyborcza.pl Marta Urzędowska. 

Czytaj także: Czołowy duński polityk przyznał, że zażywał kokainę. Chciał, by była dostępna w aptece

Share.
Exit mobile version