„Z głębokim smutkiem informuję, że samolot Hercules należący do kolumbijskich sił powietrznych uległ tragicznemu wypadkowi podczas startu z Puerto Leguízamo (departament Putumayo), transportując żołnierzy” – przekazał minister obrony Kolumbii Pedro Arnulfo Sánchez w poniedziałek przed godz. 17 czasu obowiązującego w Polsce.
Kolumbijska stacja BluRadio informuje, że na pokładzie samolotu znajdowało się 110 żołnierzy, wstępne informacje mówią o co najmniej 20 uratowanych osobach.
– Jesteśmy na terenie gospodarstw rolnych, gdzie rozbił się samolot i zabieramy wszystkich rannych (…). Umieściliśmy ich w radiowozie, a mieszkańcy miasta pomagają zabierać ludzi na motocyklach – mówił w rozmowie z jedną z lokalnych stacji radiowych okoliczny mieszkaniec, cytowany przez RCN Noticias.
Katastrofa samolotu w Kolumbii
„Jednostki wojskowe są już na miejscu zdarzenia, jednak liczba ofiar i przyczyny wypadku nie zostały jeszcze dokładnie ustalone. Wdrożono wszystkie procedury pomocy ofiarom i ich rodzinom, a także odpowiednie dochodzenie” – dodał szef resortu obrony Kolumbii.
„Składam najgłębsze kondolencje rodzinom ofiar i, z szacunku dla ich żalu, apeluję do wszystkich o powstrzymanie się od spekulacji do czasu uzyskania oficjalnych informacji. To niezwykle bolesne wydarzenie dla kraju. Niech nasze modlitwy towarzyszą im i choć w niewielkim stopniu złagodzą ich cierpienie” – podsumował.
Do katastrofy odniósł się także prezydent Kolumbii Gustavo Petro. Podkreślił m.in., że „modernizacja uzbrojenia od lat jest priorytetem jego prezydentury”. „Mam nadzieję, że nie poniesiemy żadnych ofiar śmiertelnych w tym strasznym wypadku, który nigdy nie powinien był się wydarzyć”.
Czytaj także: Donald Trump ogłosił, że dokonał zwrotu, więc świat odetchnął z ulgą. Prezydent USA stwierdził, że po konstruktywnych rozmowach z Iranem wstrzymał groźbę ataku na irańskiej elektrownie. Rynki natychmiast zareagowały euforycznie, ale Iran na razie zaprzecza porozumieniu – pisze Andrzej Kublik na Wyborcza.biz


