W sobotę 25 kwietnia Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało konferencję na temat gospodarki i finansów, pod hasłem „Myśląc Polska: Alternatywa 2.0”. Podobną nazwę nosiły również większe konwencje tego ugrupowania, które odbywały się w roku 2025, 2019 i 2015 – przygotowano wówczas między innymi założenia programowe PiS przed wyborami parlamentarnymi.

Kaczyński mówi o „przyzwoitym języku”. „Trzeba ich wyeliminować”

Jarosław Kaczyński mówił, że Polacy potrzebują „dobrego i silnego państwa”, które buduje lojalność. Jak ocenił, warunkiem koniecznym do budowy lojalność i respektu, jest duma narodowa. Według lidera PiS, do realizacji tych celów potrzebna jest „zmiany władzy”, by ta „nie była w stanie paraliżu”, natomiast dla rozwoju gospodarczego konieczna jest „przebudowa ustroju”.

– Do tego musimy mieć inaczej zorganizowane państwo i musi nastąpić eliminacja z naszej klasy politycznej tych, którzy żadnych reguł nie przestrzegają, począwszy od przyzwoitego języka – dodał.

Zobacz wideo „Partia będzie miała dwa płuca”. Co dalej z PiS-em?

Kaczyński wskazał również, że dla zapewnienia Polsce „gospodarczej przyszłości”, konieczne jest zdobycie najważniejszych kwalifikacji w najnowocześniejszych działach gospodarki takich jak sztuczna inteligencja. Według niego konieczna jest również przebudowa oświaty w kierunku umocnienia tożsamości i lojalności wobec państwa czy powrót do programu „obudzenia kapitału”, który jest w prywatnych przedsiębiorstwach i spółkach skarbu państwa.

Należy także – wskazał – stworzyć przesłanki do „suwerenności informacyjnej”, w tym tworzenie chmur obliczeniowych i platform. W tej sferze – jak mówił – „jesteśmy zupełnie uzależnieni od czynników zewnętrznych, co ma rozległe skutki w najróżniejszych dziedzinach”.

Czarnek: Decyzje inwestycyjne muszą być nakierowane na dobro Polaka

Z kolei kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek przypomniał, że konstytucja obowiązuje i zgodnie z konstytucyjną zasadą społecznej gospodarki rynkowej, dlatego decyzje inwestycyjne muszą być „nakierowane na dobro Polaka”.

– Musimy ponownie pomyśleć o tych wszystkich, którzy byli świadkami wielkiego rozwoju gospodarczego naszego państwa i rozwoju również zasobności naszych rodzin w Polsce przez te 8 lat, kiedy rządziliśmy – podkreślił.

Według niego, należy wrócić i w sposób zmodyfikowany oraz umiejętny ponownie spojrzeć na „trzy filary” zarysowane w polskiej konstytucji, jako filary społecznej gospodarki rynkowej. Czyli, jak wymieniał – wolność działalności gospodarczej, własność prywatna i podmioty publiczne.

Czarnek zapewnił, że jeżeli podmioty publiczne występują wolnym rynku i prowadzą działalność gospodarczą, to robią to tylko tam, gdzie to jest „strategicznie konieczne”. Według polityka, są to obszary, których „nie można pozostawić tylko i wyłącznie wolnemu rynkowi” w tym – jak wymienił – wodociągi, kanalizacje, transport publiczny czy zbrojeniówka.

Morawiecki: Musimy zwiększyć wydatki na obronność

Głos zabrał również Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że należy przebudować gospodarkę poprzez między innymi zwiększenie wydatkowania budżetu na obronność w polski przemysł zbrojeniowy oraz przyspieszenie tempa wprowadzania regulacji. Dodał, że należy też wykorzystywać dobra podwójnego zastosowania. 

– Jeśli nie podejdziemy na poważnie do budowania polskiego zasobu w dłuższej perspektywie, to będziemy niestety nie tylko bardzo mocno opóźnieni w rozwoju, ale nie uda nam się w kolejnej dekadzie dalej gonić tych, których gonimy od tysiąca lat – podkreślił.

Były premier ocenił, że zdolność Polski do „przesunięcia znacznego zasobu na politykę obronną jest dzisiaj zdecydowanie niewykorzystywana”. Jak mówił, w ciągu najbliższych 10 lat Polska może wydać na obronność około 2 biliony złotych, które „muszą być zaangażowane w polską glebę gospodarczą”. – Jeśli te 2 biliony złotych zaangażujemy w polski prywatny przemysł zbrojeniowy, tylko wtedy naprawdę w dłuższej perspektywie nie będziemy musieli polegać tak mocno na innych – dodał. Według niego, około 85 proc. budżetu na obronność powinno być wydawane w Polsce.

Podkreślił także duże znaczenie dóbr podwójnego zastosowania. Wśród nich wymienił między innymi sztuczną inteligencje, przemysł satelitarny, produkcję dronów i przemysł antydronowy czy systemy nawigacyjne.

Jako drugą kluczową kwestię gospodarczą Morawiecki wskazał tempo podejmowania decyzji i wprowadzania regulacji, co – jego zdaniem – wpływa na przewagę konkurencyjną poszczególnych państw. Podkreślił, że szybkie reakcje w na przykład procesach inwestycyjnych mają znaczenie zwłaszcza w konkurencji o wysoko zaawansowane technologie.

Wśród propozycji w tym aspekcie Morawiecki wymienił między innymi przyspieszenie regulacyjne poprzez odpowiednie zasady milczącej zgody, wykorzystanie „potężnego zasobu” wydawanego na zamówienia publiczne czy podkreślanie zawartości krajowej jako czynniku decydującego przy przetargach. 

Konflikt w PiS zażegnany? „Dwa płuca”

W połowie kwietnia Morawiecki poinformował media, że założył Stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego zapisało się nawet kilkudziesięciu parlamentarzystów PiS. Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył w ubiegłym tygodniu, że dla ludzi, którzy będą się angażować w stowarzyszenie Morawieckiego, miejsc na listach PiS nie będzie. Tłumaczył, że statut ugrupowania wyraźnie zakazuje działalności w innych organizacjach politycznych, a – jak dodał – „to, co zostało powołane, ta organizacja ma właśnie taki charakter, już zaczyna budować struktury lokalne”. 

W poniedziałek wieczorem doszło do spotkania Kaczyńskiego, Morawieckiego oraz europosła PiS Adama Bielana. We wtorek szef partii i były premier wygłosili wspólne oświadczenie dla mediów. Pierwszy z nich podkreślał, że trwająca siedem godzin rozmowa przyniosła „kompromis sprowadzający się najogólniej do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona jakby wewnątrz partii”.

Jak powiedział Kaczyński, w trakcie posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego PiS padł pomysł powołania Rady Eksperckiej, do której zaproszeni zostaną członkowie stowarzyszenia. Wyjaśnił, że nie oznacza to, że stowarzyszenie zostanie zlikwidowane. Zapowiedział również dalsze prace nad rozwiązaniem problemu stowarzyszeń, których wewnątrz partii jest obecnie kilka.

Oświadczył również, że w związku z porozumieniem partia będzie miała „dwa płuca”. Wyjaśnił, że PiS ma zamiar docierać do zwolenników Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej i bardziej „radykalnego elektoratu” – tu podkreślił rolę kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, natomiast „drugim płucem” ma być trafianie do osób, które oczekują przede wszystkim efektywnie działającego rządu i „spokoju”. 

Redagował Jan Latała

Share.
Exit mobile version