W skrócie
-
Kim Dzong Un oświadczył, że jeśli Waszyngton uszanuje status nuklearny Korei Północnej i wycofa wrogą politykę, możliwa jest dobra współpraca ze Stanami Zjednoczonymi.
-
Podczas parady wojskowej lider Korei Północnej podkreślił brak zainteresowania relacjami z Koreą Południową i określił ją jako wrogie państwo.
-
Agencja AFP wskazała na sygnały gotowości Kima do negocjacji z Donaldem Trumpem, jednak Pjongjang warunkuje je wykluczeniem tematu denuklearyzacji.
– Jeśli Waszyngton uszanuje obecny status nuklearny naszego kraju, zapisany w konstytucji, i wycofa swoją wrogą politykę, nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy dobrze dogadywać się ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un, cytowany przez oficjalną agencję prasową KCNA.
W tym samym wystąpieniu przywódca przyjął jednak bezkompromisową postawę wobec południowego sąsiada. Zaznaczył, że Pjongjang nie ma „absolutnie żadnych interesów” w relacjach z Seulem i trwale wykluczy go z „kategorii rodaków”.
Korea Północna. Kim Dzong Un: Moglibyśmy się dobrze dogadywać z USA
– Dopóki Korea Południowa nie może uciec od geopolitycznych uwarunkowań posiadania z nami granicy, jedynym sposobem na bezpieczne życie jest porzucenie wszystkiego, co z nami związane i pozostawienie nas w spokoju – ostrzegł Kim.
Słowa te padły w środę podczas „wielkiej” parady wojskowej zamykającej zjazd Partii Pracy – wydarzenia wyznaczającego kierunki polityki państwa na kolejne pięć lat.
Północnokoreański przywódca, jak ocenia agencja AFP, demonstruje pewność siebie, wynikającą z zacieśnienia sojuszy z Moskwą i Pekinem. W paradzie wzięły udział jednostki wojskowe walczące na Ukrainie, co podkreśla nowy status Pjongjangu.
Kim chce negocjować z Trumpem? Możliwe spotkanie obu przywódców
Agencja AFP ocenia, że słowa Kima sygnalizują chęć bezpośrednich negocjacji z administracją prezydenta Donalda Trumpa, całkowicie ignorując prezydenta Korei Południowej Li Dze Mjunga, który mimo napięć zabiegał o pokojowe współistnienie i oferował pomoc, co Kim określił mianem „zwodniczych” działań.
W mediach narastają także spekulacje o możliwym spotkaniu obu przywódców w Chinach jeszcze w tym roku. Pjongjang jednak ma stawiać twardy warunek: rozmowy nie mogą dotyczyć denuklearyzacji.
Relacje na Półwyspie Koreańskim pozostają napięte. W 2024 r. Pjongjang zmienił konstytucję, definiując Koreę Płd. jako „wrogie państwo„. Północ zacieśniła sojusz z Rosją, wysyłając tysiące żołnierzy na wojnę z Ukrainą.
W przeszłości szczyty z udziałem Trumpa i Kima, m.in. w Hanoi w 2019 r., kończyły się fiaskiem z powodu braku porozumienia w kwestii zniesienia sankcji.


