Ostatnie dni przynoszą szereg doniesień na temat trudnej sytuacji inwestorów, którzy zdecydowali powierzyć się swoje oszczędności jednej z popularniejszych i aktywniejszych marketingowo giełd kryptowalut. Sytuacja inwestorów jest trudna, a wizerunek i zaufanie do tego sposobu inwestowania i oszczędzania zostanie poważnie nadszarpnięte.
Młodzi inwestorzy wierzą w dorobienie się na kryptowalutach i wysoką emeryturę
Nie zmienia to faktu, że ta metoda inwestycji w ostatnich latach przeżywała swój renesans. Nie zawsze jednak inwestorzy byli świadomi, jak działają kryptowaluty. Liczył się potencjalny zysk.
– Każda metoda inwestowania czy oszczędzania powinna wiązać się z pogłębioną wiedzą o tym sposobie. Jeżeli inwestujemy na giełdzie czy w złoto to musimy znać mechanizmy takiego inwestowania. Kiedy mamy zyski, kiedy straty, kiedy jest szansa wzrostu, a kiedy należy sprzedawać udziały. Kryptowaluty mocno ekscytowały społeczeństwo. Szacunkowo nawet 6-7% Polaków ulokowało w nich chociaż kilka tysięcy złotych swoich oszczędności – mówi Paweł Skotnicki, ekspert gospodarczy i ubezpieczeniowy.
– Inwestorzy kryptowalutowi to w dużej mierze młodzi mężczyźni, których celem było pomnażanie majątku. Zdarzają się także osoby, które mając nadwyżkę zysków decydowały się na dywersyfikację swojego portfela inwestycji i np. zamiast kupować mieszkanie inwestowali w kryptowaluty. W 2025 roku nawet co trzeci inwestor deklarował chęć lokowania oszczędności w ten sposób inwestycji, gdy nieruchomości spadały poniżej 15% wyprzedzane między innymi przez metale szlachetne – dodaje Skotnicki.
Kryptowaluta na emeryturę. Ekspert: Zbyt duże ryzyko
Czy obecna sytuacja związana z problemami jednej z giełd będzie wpływać na dalsze zainteresowanie Polaków tymi aktywami? W jaki sposób dyskusja polityczna przełoży się na ilość inwestorów?
– Nie uważam, że polityka wykończy kryptowaluty. Młodzi inwestorzy nie ufają politykom, a część nawet wychodzi z założenia, że im bardziej politycy chcą coś regulować albo czegoś zakazać, tym bardziej są tym zainteresowani. Medialne zamieszanie na pewno będzie jednak wpływać na tych, którzy w temacie stawiają pierwsze kroki albo nie mają wiedzy na temat tego sposobu inwestycji – mówi Paweł Skotnicki.
Czy wśród inwestorów są tacy, którzy swoje zabezpieczenia emerytalne opierają na kryptowalutach?
– To incydentalne przypadki – mówi ekspert. Ale to pokazuje, że komuś to jednak przyszło do głowy.
– Kryptowaluty to raczej inwestycje szybkie, nastawione na krótki czas wprowadzania środków i liczenia na szybki zysk. Kryptowaluty zrewolucjonizowały świat inwestycji, budzą wielką ciekawość, ale wiążą się z gigantycznym ryzykiem. Pojawiają się setki przypadków, gdy inwestycje nie były prowadzone rozsądnie, a inwestorzy byli oszukiwani – przyznaje ekspert.
– Nie spodziewam się, by rynek kryptowalut się skończył, a inwestorów zabrakło. Kryzysy w tym temacie już były wieszczone kilka razy, w tym poważny w 2023 roku, a inwestorów na świecie nadal nie brakuje. Na pewno jednak nie traktowałbym tego mechanizmu jako zabezpieczenia emerytalnego. To kwestia zmienności cen na rynku i tego, że emerytura ma być stabilnym dochodem dla osoby starszej. Tutaj progresywność i regresywność inwestycji jest zbyt trudna do przewidzenia – przyznaje ekspert.


