-
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię Bohaterów UPA, co spotkało się z reakcją polskiego MSZ i zapowiedzią procedury odebrania mu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego.
-
Premier Donald Tusk wezwał do deeskalacji napięć, podkreślając, że kluczowe jest skuteczne wsparcie Ukrainy w wojnie z Rosją oraz wzajemne zrozumienie historycznej wrażliwości obu narodów.
-
Donald Tusk stwierdził, że mimo emocji związanych z uhonorowaniem UPA należy dążyć do refleksji i uspokojenia, aby nie zmarnować wyjątkowych relacji polsko-ukraińskich zbudowanych w ostatnich latach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pod koniec maja prezydent Wołodymyr Zełenski nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek tamtejszej armii. Wyjaśniał, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Na wydanie dekretu zareagowało polskie MSZ, które wezwało ukraińskiego ambasadora Wasyla Bodnara. Z kolei prezydent Karol Nawrocki zapowiedział uruchomienie procedury odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Donald Tusk: Nie wytrzemy z pamięci zbrodni UPA
O sprawę był pytany we wtorek podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk. Szef rządu przypomniał, że zwrócił się do prezydentów Polski i Ukrainy z apelem, „aby znaleźli lepszy sposób na rozwiązanie tej sytuacji niż wymiana ciosów i eskalacja emocji”.
– Prawdę powiedziawszy zwróciłem się bardziej w stronę ukraińską, żeby podjęła potrzebne inicjatywy, żeby wykazała się i dobrą wolą i inwencją, bo nie mam wątpliwości, że to decyzja prezydenta Ukrainy doprowadziła do tego kryzysu – powiedział Tusk.
Podkreślił, że „rolą prezydentów w takiej sytuacji jest znalezienie dobrego rozwiązania”.
– Ta historia dzieliła nasze narody i nie wytrzemy z pamięci zbrodni UPA popełnionych na Polakach. Zdajemy sobie sprawę, że Ukraina szuka swojej tożsamości, swoich bohaterów, ale tak jak powiedział kiedyś prezydent Nawrocki, gdy był szefem IPN, to nie Polska będzie wybierała bohaterów ukraińskiej historii – przypomniał.
– W interesie Polski jest deeskalacja tych emocji, bo w oczywistym interesie Polski jest skuteczne wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją – dodał.
Premier podkreślił, że „Ukraina nie może przegrać tej wojny”. – Gdyby tak się stało, Polska znajdzie się w dramatycznie trudniejszej sytuacji – stwierdził.
„Czasami mnie też szlag trafia”. Tusk o działaniach Ukraińców
Przyznał, że sprawa honorowania UPA w Ukrainie budzi w Polsce zrozumiałe emocje. – Czasami mnie też szlag trafia, kiedy słyszę niemądre wypowiedzi po tamtej stronie granicy – powiedział.
– Tłumaczyłem prezydentowi Zełenskiemu, że my mamy swoją wrażliwość i oni mają swoją wrażliwość. Mówiłem mu: Dbajcie o nas, tak jak my dbamy o was. Te relacje muszą być równoprawne – podkreślił.
Szef rządu przypomniał, że w ostatnich latach „zbudowaliśmy niezwykłą relację z Ukrainą”. – Pierwszą taką w historii naszych relacji polsko-ukraińskich. Dzięki bohaterstwu żołnierzy ukraińskich, którzy ginęli tysiącami w obronie Ukrainy, a więc siłą rzeczy także w obronie Polski i Europy, ale również dzięki autentycznej, głębokiej, niewymuszonej solidarności setek tysięcy polskich rodzin w pierwszych miesiącach wojny, kiedy przyjmowaliśmy Ukraińców z otwartymi ramionami do naszych mieszkań – powiedział.
– Nie można tego zmarnować i strona ukraińska powinna wykazać tu maksimum dobrej woli. Mam nadzieję, że nie zabraknie nam wszystkim czasu na refleksje, uspokojenie emocji i mam nadzieję, że strona ukraińska zrozumie, że nikt nie ma prawa lekceważyć naszej wrażliwości – dodał.
– Jestem przekonany, że może za wolno, może z jakimiś oporami, ale zaczyna to docierać do Ukraińców. Również w Polsce coraz więcej ludzi rozumie, że nie jest w naszym interesie, żeby to się przelało, bo to może wtedy nas wszystkich zatopić – podkreślił Tusk.
– Wolałbym, żeby to nie był taki tylko romantyczny pojedynek, gdzie na końcu wszyscy polegną, tylko żebyśmy wyszli mądrze z tej pętli – podsumował.


