-
Koalicja Obywatelska uzyskała 31,4 proc. poparcia w najnowszym sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.
-
PiS i Konfederacja odnotowały spadki poparcia w porównaniu z poprzednim badaniem.
-
Po podziale mandatów zarówno bloki koalicyjny, jak i opozycyjny uzyskałyby po 230 miejsc w Sejmie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Koalicja Obywatelska przoduje w najnowszym sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Badanie wykazało, że gdyby wybory parlamentarne odbywały się dziś, to wygrałaby je właśnie partia Donalda Tuska, osiągając poparcie na poziomie 31,4 proc. głosów.
To wzrost o jeden punkt procentowy w porównaniu z listopadowym badaniem. Według przeprowadzonego wówczas sondażu Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na głosy 30,4 proc. ankietowanych.
Na które partie zagłosowaliby Polacy? Sześć ugrupowań w Sejmie
W najnowszym sondażu spadło z kolei poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, które obecnie mogłoby liczyć na głosy 23,3 proc. badanych. W ankiecie z listopada partia Jarosława Kaczyńskiego odnotowała poparcie na poziomie 27,1 proc.
Spadek odnotowała również Konfederacja. Ugrupowanie Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena obecnie popiera 12,6 proc. respondentów. W listopadzie chęć oddania głosu na tę partię deklarowało 16,1 proc. ankietowanych.
Tuż za podium uplasowała się Konfederacja Korony Polskiej, której liderem jest Grzegorz Braun. To ugrupowanie w najnowszym sondażu odnotowało poparcie na poziomie 9 proc.
Sześć partii powyżej progu wyborczego. Najnowszy sondaż IBRiS
Nieco mniejszy odsetek respondentów chciałby zagłosować na Lewicę. W najnowszym badaniu chęć oddania głosu na tę partię zadeklarowało 8,1 proc. badanych. W sondażu z listopada było to 7,2 proc.
Jak przekazała „Rzeczpospolita”, „najbardziej zaskakuje duży wzrost poparcia dla Polskiego Stronnictwa Ludowego„. W poprzednich sondażach Ludowcy na ogół znajdowali się pod progiem wyborczym. Obecnie gotowość do oddania głosu na tę partię deklaruje 5,4 proc. respondentów, co daje wzrost o 2,2 pkt proc.
Progu wyborczego nie przekroczyłaby z kolei partia Razem, która może liczć na poparcie na poziomie 3,6 proc. Kolejne 1,7 proc. chciałoby oddać głos na Polskę 2050, a 4,9 proc. respondentów nie wie, na kogo zagłosować.
Chętnych do wzięcia udziału w wyborach jest 57,1 proc. badanych.
Zaskakujące wyniki sondażu. Partie odnotowały remis
Po podsumowaniu poparcia dla formacji rządzących, przekraczających próg wyborczy, okazuje się, że KO, Lewica i PSL mogą liczyć razem na 44,9 proc. głosów. Dokładnie tyle samo wynosi poparcie dla partii opozycyjnych: PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej.
Po podziale mandatów Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 183 miejsca w Sejmie. Lewica wprowadziłaby do tej izby parlamentu 32 posłów, natomiast PSL – 15. Prawu i Sprawiedliwości przypadłoby z kolei 131 miejsc w Sejmie, Konfederacji 61, a Konfederacji Korony Polskiej – 38.
– O tym, kto będzie rządził, mogą zdecydować głosy oddane na mniejsze ugrupowania: Polskę 2050 i partię Razem, w zależności, czy te ugrupowania się umocnią, czy całkowicie dojdzie do przejęcia ich elektoratów. I przepływy wyborców z partii do partii, co już jest widoczne po zyskującym PSL kosztem słabnących PiS i Polski 2050 – skomentował w rozmowie z dziennikiem prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Sondaż IBRiS został przeprowadzony w dniach 30-31 stycznia metodą CATI na 1067-osobowej grupie respondentów.


