-
Jakie ptaki zostają na zimę?
-
Czym karmić ptaki zimą?
-
Czym nie dokarmiać ptaków zimą?
Jakie ptaki zostają na zimę?
Zimowy krajobraz Polski to wielowarstwowa mozaikę gatunków ptaków, które potrafią przetrwać mrozy, śnieg i krótkie dni, korzystając zarówno z zasobów naturalnych, jak i z miejskiej infrastruktury. Seria łagodniejszych zim odnotowanych w raportach GIOŚ w 2025 roku przełożyła się na wzrost liczby ptaków pozostających w kraju przez cały rok. Wśród nich znajdują się gatunki doskonale przystosowane do zimowych realiów, potrafiące wyszukiwać owady pod korą drzew, korzystające z nasion roślin zimujących oraz z karmników, znajdujących się w miejskich i podmiejskich ogrodach.
Według zestawienia przygotowanego przez dr. Mateusza Karatysza dla ZooNews w 2025 roku, zimą w Polsce obserwuje się ok. 29 gatunków ptaków osiadłych i regularnie zimujących. Najczęściej spotykane gatunki to:
-
Wróbel zwyczajny (Passer domesticus);
-
Sikora bogatka (Parus major);
-
Sikora modraszka (Cyanistes caeruleus);
-
Kowalik zwyczajny (Sitta europaea);
-
Dzięcioł duży (Dendrocopos major);
-
Kos (Turdus merula);
-
Sójka (Garrulus glandarius);
-
Myszołów zwyczajny (Buteo buteo);
-
Pustułka zwyczajna (Falco tinnunculus);
-
Płomykówka (Tyto alba);
-
Gawron (Corvus frugilegus);
-
Kawka zwyczajna (Coloeus monedula);
-
Dzwoniec zwyczajny (Chloris chloris);
-
Kwiczoł (Turdus pilaris).
Zimujące w Polsce ptaki korzystają z szeregu przystosowań, które pozwalają im przetrwać nawet kilkunastostopniowe mrozy. U wielu gatunków obserwuje się tzw. puchnięcie piór, czyli powstawanie warstwy izolacyjnej zatrzymującej ciepło. Sikory potrafią obniżać nocą temperaturę ciała, oszczędzając energię, a wróble gromadzą się w gęstych grupach, by ograniczyć straty ciepła. Dzięcioły i kowaliki wykorzystują naturalne szczeliny w korze drzew jako schronienie przed wiatrem, a sójki jesienią zakopują żołędzie, które zimą stają się dla nich cennym źródłem kalorii.
Nad wodami zimowy obraz jest równie dynamiczny. Krzyżówki – według danych z 2025 roku ponad 389 tysięcy zimujących osobników – dominują na niezamarzniętych jeziorach i rzekach, tworząc widowiskowe skupiska. Towarzyszą im czernice, łyski, gągoły oraz kormorany, które potrafią wykorzystać nawet niewielkie fragmenty otwartej wody. Łyska, rozpoznawalna dzięki białej płytce na czole, zyskała dodatkową popularność po zdobyciu tytułu Ptaka Zimy 2026 podczas ogólnopolskiego Zimowego Ptakoliczenia organizowanego przez OTOP.
Ptaki przylatujące do Polski na zimę:
-
Jemiołuszka zwyczajna (Bombycilla garrulus);
-
Poświerka (Calcarius lapponicus);
-
Czeczotka (Acanthis flammea);
-
Bielaczek (Mergellus albellus);
-
Jer (Fringilla montifringilla);
-
Nurogęś (Mergus merganser);
-
Uhla zwyczajna (Melanitta fusca);
-
Kaczka lodówka (Clangula hyemalis).
Dlaczego do Polski przylatują ptaki z północy? To zjawisko nasila się wraz z postępującym ociepleniem klimatu, które zmienia tradycyjne trasy migracyjne wielu gatunków. W naszym kraju zyskują dostęp do owoców jarzębiny, nasion traw oraz miejskich terenów zielonych.
W styczniu 2026 roku ponownie zorganizowano „Ptasią Godzinkę”, wydarzenie zachęcające mieszkańców do liczenia ptaków w ogrodach i parkach. To inicjatywa, która angażuje tysiące osób i dostarcza naukowcom danych o zmianach w populacjach ptaków. Urbanizacja w dużym stopniu wpływa na dietę ptaków – w dużych miastach, takich jak Warszawa, coraz częściej polegają na dokarmianiu przez ludzi, ponieważ naturalne źródła pożywienia ulegają ograniczeniu. W krajobrazie wiejskim karmniki zwiększają lokalną bioróżnorodność, lecz ich skuteczność zależy od pokrywy śnieżnej i struktury otoczenia.
Czym karmić ptaki zimą?
Zimą powinniśmy dokarmiać ptaki produktami o wysokiej wartości kalorycznej. Najlepiej sprawdzą się:
-
czarny słonecznik,
-
pestki dyni,
-
niesolone orzechy,
-
tłuszcz zwierzęcy w formie łoju lub kul tłuszczowych.
To podstawowy zestaw, który pomaga naszym skrzydlatym przyjaciołom przetrwać mroźne noce. Sikory i wróble korzystają z nich najchętniej, ponieważ są lekkostrawne i pozwalają im szybko uzupełnić energię. Wróble i mazurki dobrze reagują również na proso i owies, natomiast kosy i dzięcioły chętnie wybierają jabłka, rodzynki albo miękkie warzywa, które zimą zastępują im naturalne owoce.
Karmnik, w którym podajemy pokarm musi być suchy i regularnie czyszczony, ponieważ wilgoć i resztki jedzenia sprzyjają rozwojowi pleśni, która szkodzi ptakom. Jeśli rozpoczniemy dokarmianie w okresie silnych mrozów, powinniśmy je kontynuować do momentu, aż temperatura wzrośnie i ptaki odzyskają dostęp do naturalnych źródeł pożywienia.
Woda zimą jest trudniej dostępna niż pokarm, ponieważ większość naturalnych źródeł zamarza. Ptaki mogą korzystać ze śniegu, ale to rozwiązanie awaryjne – organizm musi ogrzać pobrany śnieg do temperatury ciała, a to niestety oznacza dodatkowy wydatek energetyczny w okresie, w którym każda kaloria jest bezcenna. Wystarczy, że ustawimy płytkie naczynie w osłoniętym miejscu, najlepiej na podwyższeniu, aby ptaki mogły pić bez ryzyka przemoczenia piór. W mroźne dni woda zamarza szybko, więc warto ją wymieniać regularnie, nawet kilka razy dziennie, szczególnie podczas dużych spadków temperatury.
Czym nie dokarmiać ptaków zimą?
Wiele produktów, które intuicyjnie wydają się bezpieczne, w rzeczywistości szkodzi ptakom, obciąża ich układ pokarmowy lub zaburza naturalne zachowania żerowe. Najbardziej problematyczne jest pieczywo – chleb, bułki i inne wypieki nie dostarczają ptakom żadnych wartości odżywczych, a jednocześnie wypełniają żołądek, prowadząc do niedoborów energetycznych. U ptaków wodnych regularne podawanie pieczywa może wywołać tzw. „anielskie skrzydło”, deformację piór skrzydeł uniemożliwiającą latanie. To zjawisko zostało opisane w licznych obserwacjach terenowych prowadzonych w Europie Środkowej w latach 2023-2025, a jego mechanizm jest dobrze znany ornitologom: nadmiar węglowodanów przy jednoczesnym braku białka i mikroelementów zaburza rozwój piór.
Równie niebezpieczne są produkty solone i przyprawione. Sól działa na ptaki odwadniająco, a ich organizm nie jest przystosowany do metabolizowania dużych ilości sodu. Dlatego solone orzeszki, wędliny, słonina czy resztki z obiadu nie powinny trafiać do karmników. Podobnie wygląda sytuacja z żywnością przetworzoną: smażone potrawy, margaryna, ciasta, a nawet czekolada zawierają tłuszcze i substancje, których ptaki nie są w stanie bezpiecznie trawić. Pleśń stanowi kolejne zagrożenie – toksyny grzybów rozwijających się na zepsutym jedzeniu mogą prowadzić do śmiertelnych zatruć. Dlatego karmnik musi być regularnie czyszczony, a pokarm wymieniany tak, aby nie zalegał w wilgotnych warunkach.

Warto też pamiętać, że jeśli będzie nadmierne i niewłaściwie dokarmiać ptaki, możemy zmodyfikować zachowania ptaków, zwłaszcza w warunkach zurbanizowanych, zwiększając ich podatność na zagrożenia środowiskowe. Gdy pożywienie trafia do miejsc intensywnie uczęszczanych przez ludzi, ptaki zaczynają tworzyć nienaturalnie liczne skupiska. Taka koncentracja znacząco podnosi ryzyko ataków ze strony drapieżników synantropijnych – przede wszystkim kotów domowych, kun, a także jastrzębi wyspecjalizowanych w polowaniu na ptaki miejskie.
Ptaki przyzwyczajone do stałego i łatwo dostępnego źródła pokarmu mogą też stopniowo tracić czujność i częściej wlatywać w przeszklenia budynków oraz wchodzić w kolizje z ruchem drogowym. Z perspektywy ekologicznej szczególnie niepokojące jest także zaburzenie naturalnych strategii żerowania. Zamiast wykorzystywać rozproszoną bazę pokarmową, ptaki koncentrują aktywność wokół jednego punktu, a to sprzyja wzrostowi stresu, transmisji patogenów oraz nasilonej konkurencji międzygatunkowej.
Karmniki powinniśmy lokalizować z dala od przeszkleń, dróg i otwartych, eksponowanych przestrzeni. Rozsądna dawka pokarmu powinna stanowić jedynie krótkotrwałe wsparcie, a nie stałe źródło, wystarczy jedna umiarkowana porcja dziennie – zwykle 50-80 gramów nasion lub jedna kula tłuszczowa – która zostanie zjedzona w ciągu kilku godzin i nie pozostanie do następnego dnia. Pokarm należy uzupełniać regularnie, lecz bez dosypywania „na zapas”, aby ptaki nadal były zmuszone do naturalnego żerowania w otoczeniu.
-
Spore zagrożenie dla ptaków. Muszą teraz bardzo na siebie uważać
-
Dlaczego wróble masowo wymierają? W miastach dzieje się coś złego


