-
Rosyjska ropa dotarła na Kubę pomimo utrzymywanej przez USA blokady, a amerykańskie siły nie przejęły transportu.
-
Prezydent Donald Trump potwierdził, że Stany Zjednoczone wyraziły zgodę na dostawę i zaznaczył, że to nie ma znaczenia, bo „Kuba jest skończona”.
-
Ładunek miał około 730 tys. baryłek ropy, co według eksperta Jorge Pinona pozwoli zaspokoić potrzeby energetyczne Kuby na około 12,5 dnia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Jesteśmy zadowoleni, że ta dostawa produktów naftowych dotrze na wyspę, a właściwie, że już dotarła – przekazał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Anatolij Kołodkin, tankowiec objęty amerykańskimi sankcjami, został zauważony w niedzielę w okolicach Haiti. Z raportu firmy analitycznej Kpler wynikało, że statek kierował się w stronę portu w Matanzas na zachodzie Kuby.
Z danych na temat ruchu morskiego wynika, że w poniedziałek rano jednostka pojawiła się u wybrzeży wyspy. Nie jest na razie jasne, czy zawinęła do portu. To pierwsza dostawa ropy, która dotarła do Kuby od stycznia, kiedy USA przeprowadziło interwencję w Wenezueli.
Kuba. Statek z Rosji dotarł na wyspę. Trump: Wyraziliśmy zgodę
Wcześniej tego samego dnia prezydent Donald Trump potwierdził w rozmowie z mediami, że Stany Zjednoczone wyraziły zgodę na transport. – Powiedziałem im: „Jeśli jakiś kraj chce teraz wysłać trochę ropy na Kubę, nie mam problemu, niezależnie od tego, czy to Rosja, czy nie” – stwierdził.
Polityk ocenił, że dostarczenie ropy z jednego tankowca nie pomoże zbytnio ani Rosji, ani kubańskiemu reżimowi. – Jeśli chcą to zrobić, czy inne kraje też chcą, to mnie to nie obchodzi. To nie ma znaczenia, Kuba jest skończona – zaznaczył.
Jak podkreślił, niezależnie od tego, czy za dostawę odpowiadać miałaby Rosja czy inne państwo, był zdecydowany, aby zezwolić na transport. – Ludzie potrzebują ogrzewania, chłodzenia i wszystkich innych rzeczy – wyjaśnił.
Transport rosyjskiej ropy dotarł na Kubę. Rosja: To nasz obowiązek
Informacje o amerykańsko-rosyjskim porozumieniu dotyczącym transportu ropy potwierdził także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Nie podzielił się jednak z dziennikarzami szczegółami rozmów.
– Naszym obowiązkiem jest podjęcie działań i udzielenie niezbędnej pomocy kubańskim przyjaciołom – podkreślił.
Niedługo później Biały Dom, na oświadczenie którego powołuje się Reuters, przekazał, iż nie ma zmian, jeśli chodzi o prowadzoną politykę względem Kuby. Dodano też, że decyzje dotyczące przypływu tankowców na wyspę „są podejmowane indywidualnie”.
Co więcej, Waszyngton zaznaczył też, że zgodzono się, aby Rosja dostarczyła surowiec na Kubę „ze względów humanitarnych”.
Kuba jest najbliższym sojusznikiem Rosji na kontynencie amerykańskim, ważnym m.in. ze względów geograficznych oraz gospodarczych – Moskwa jest jednym z głównych wierzycieli zadłużonego kraju.
Kryzys energetyczny na Kubie. Rosyjska ropa wystarczy na ok. 12 dni
Na pokładzie tankowca znajdowało się około 730 tys. baryłek ropy. Ładunek trafił na pokład 8 marca w porcie w Primorsku, w obwodzie królewieckim.
Ekspert do spraw sektora energetycznego Kuby z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, Jorge Pinon, wskazał w rozmowie z agencją AFP, że ropa, którą załadowany jest Anatolij Kołodkin może zostać przekształcona w 250 tys. baryłek diesla.
Paliwo to, w kontekście trwającego na wyspie kryzysu energetycznego i tamtejszego popytu, zaspokoi potrzeby na około 12,5 dnia. Amerykański specjalista nie krył zdziwienia faktem, że Stany Zjednoczone nie zdecydowały się na zatrzymanie jednostki.
Trump wielokrotnie wcześniej zapowiadał, że będzie dążył do zmiany reżimu na Kubie, a w piątek oznajmił, że „Kuba będzie następna” po Iranie. Tymczasem sytuacja na odciętej od kluczowych surowców wyspie nieustannie się pogarsza.
-
Rosyjski tankowiec płynie na ratunek Kubie. Ekspert zaskoczony postawą USA
-
MSZ odradza podróże na Kubę, alert najwyższego stopnia. W tle nowa zapowiedź Trumpa


