Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki poinformował w piątek o decyzjach Karola Nawrockiego w sprawie zgłoszonych mu ustaw. Jedna z nich dotyczyła nowelizacji „lex Kamilek„.
Karol Nawrocki zdecydował się nie podpisywać noweli, a decyzja prezydenta wywołała duże poruszenie i zareagowali politycy. Bogusław Wołoszański nazwał decyzję Nawrockiego „haniebną i niezrozumiałą„.
Prezydent wetuje, politycy reagują
Z kolei jego klubowa koleżanka Agnieszka Pomaska nadała prezydentowi pseudonim „Weto”. „Nowy szybko zapracował na ksywkę o wątpliwym charakterze, tylko czemu postanowił uderzyć w niewinne dzieci?” – napisała w sieci.
„Weto dla nowelizacji 'Lex Kamilek’ to zła wiadomość. Rodzicie nadal będą zobowiązani do składania zaświadczeń o niekaralności. Pozostają wątpliwości interpretacyjne, które na nowela wyjaśniała. Wysiłek setek ludzi i organizacji pracujących nad ustawą zostały zmarnowane” – napisał natomiast poseł KO Arkadiusz Myrcha.
Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości przypomniał stanowisko Rzecznika Praw Dziecka pisząc, że „nowelizacja obniża standard ochrony dzieci przez nadużyciami seksualnymi, a szef klubu KO atakuje prezydenta, że jej nie podpisał”.
„Dlaczego oni chcą narażać dzieci? Zdjęcie Trzaskowskiego z pedofilem to za mało?” – zapytał Fogiel.
Wicemarszałek Senatu Marek Pęk poparł decyzję prezydenta.
„Karol Nawrocki słusznie zawetował nowelizację ustawy o ochronie małoletnich, czyli przepisów tzw. Lex Kamilek. Według Rzecznik Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak nowelizacja ustawy o ochronie małoletnich obniża standard ochrony dzieci!” – napisał Pęk.
„Kolejne weto. Pierwszy miesiąc urzędowania i już można Karolowi Nawrockiemu przyznać tytuł najbardziej antyrodzinnego prezydenta wszechczasów. Drogi prąd, tania wóda, brak ochrony małoletnich przed przemocą. Bierze człowieka obrzydzenie…” – napisał z kolei europoseł Krzysztof Śmiszek.
Lex Kamilek. Prezydent zawetował nowelizację ustawy
Nazwa ustawy wynika z decyzji podjętych po sprawie ośmioletniego Kamilka z Częstochowy, który zmarł po tym, jak przez wiele miesięcy był maltretowany przez swojego ojczyma. Do tragedii doszło w 2023 roku.
Zbigniew Bogucki z KPRP wyjaśniał, że projekt zawetowanej noweli zakładał, że osoby pracujące z dziećmi nie musiałyby wykazać się zaświadczeniami z Krajowego Rejestru Karnego. Zamiast tego miałyby przedstawić swoje własne oświadczenia.
Bogucki poinformował, że Karol Nawrocki zdecydował się nie podpisywać nowelizacji z powodu jej „mankamentów„, które sygnalizowała również Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.
Horna-Cieślak, w piśmie do prezydenta podkreślała, że w wielu europejskich krajach, by uzyskać pracę z dziećmi należy przedstawić zaświadczenia z dwóch rejestrów. Zwróciła także uwagę, że kluczową rolę w ochronie dzieci jest profilaktyka.
– Pan prezydent nie zgadza się, i podziela w tym zakresie stanowisko RPD, na obniżanie ochrony praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej. Przede wszystkim dobro dziecka – mówił minister.
Ministerstwo Sprawiedliwości wyliczyło w mediach społecznościowych konsekwencje prezydenckiego weta. „Rodzice, nauczyciele oraz instytucje będą musieli samodzielnie zdobywać i opłacać zaświadczenia” – napisano.
Podkreślono, że „wolontariusze, uczniowie oraz studenci zostaną obciążeni kosztami i formalnościami” oraz, że do użytku nie zostanie wprowadzony słowniczek pojęć, „więc przepisy nadal będą budziły wątpliwości”.
„Procedury pozostaną czasochłonne, a szkołom, klubom sportowym i organizacjom społecznym trudniej będzie zapraszać gości czy prowadzić praktyki. Zmiany miały wejść po 6 miesiącach i ułatwiać ludziom życie – pozostają przepisy, które spowalniają i komplikują codzienne działania wychowawcze i edukacyjne” – podsumowano.