Czterech żołnierzy amerykańskich zaginęło wczesnym rankiem 25 marca podczas ćwiczeń na poligonie w Podbrodziu, oddalonym o około 15-20 km od granicy Litwy z Białorusią. Poruszali się oni pojazdem opancerzonym M88 Hercules.
Jak opisuje „The New York Times”, powołując się na źródła w armii, „zostali oni wysłani na akcję, aby wydostać inny pojazd wojskowy”.
„Jednak żołnierze mogli zjechać z drogi i wpaść do głębokiego bagna, a po odnalezieniu wyglądali oni na uwięzionych w środku, gdy pojazd zatonął” – podano. Innych szczegółów jednak nie podano.
Śledztwo w sprawie zdarzenia prowadzą amerykańskie i litewskie służby.
Litwa. Nie żyje czterech żołnierzy. Podano nowe informacje
Ratownicy zlokalizowali pojazd, którym poruszali się żołnierze, 26 marca, ale wydobycie go z błota okazało się trudniejsze niż się spodziewano.
Do pogłębiania bagna sprowadzono ciężki sprzęt, a do akcji ratunkowej wysłano nurków, psy i drony – w tym jeden wyposażony w radar penetrujący grunt.
Prezydent USA w rozmowie z dziennikarzami przekazał, że „to był bardzo ciężki pojazd, nie jak zabawka”. Ocenił też, w jaki sposób mogło dojść do zatonięcia M88 Hercules.
– Wygląda na to, że podczas przejazdu brzeg jeziora się zawalił – tłumaczył Donald Trump.
Akcja na Litwie. Poszukiwania amerykańskich żołnierzy
Początkowo do akcji poszukiwawczo-ratowniczej skierowano litewskich i zagranicznych wojskowych, a także śmigłowce Sił Powietrznych i Państwowej Straży Granicznej Litwy. W akcji uczestniczyli również polscy żołnierze.
Po wydobyciu pojazdu potwierdzono śmierć trzech wojskowych. Ciało czwartego żołnierza znaleziono dzień później.
Na poligonie w Podbrodziu stacjonuje na co dzień około tysiąc amerykańskich żołnierzy.
Źródło: „The New York Times”