Loty posłów kosztowały Polaków miliony złotych. Rekordzistą polityk PiS

Ponad 8 mln złotych na loty posłów

W 2025 roku loty posłów na koszt Kancelarii Sejmu kosztowały dokładnie 8 milionów 78 tysięcy 871 złotych – ustalił reporter TVN24 Radomir Wit. To łączna kwota za 9112 lotów krajowych, z których skorzystało 274 polityków. Najbardziej aktywny był pod tym względem poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Kmita – jego 144 loty kosztowały prawie 128 tysięcy złotych. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajął Robert Dowhan (KO) – 143 loty za 126 795,24 zł. W pierwszej piątce są również: Łukasz Mejza (PiS) – 130 lotów za 115 268,40 zł, Bartosz Romowicz (Polska 2050) – 127 lotów za 112 608,36 zł oraz Grzegorz Napieralski (KO) – 111 lotów za 98 421,48 zł. 25 parlamentarzystów ma na koncie jeden lot, którego cena to 886,68 zł. To m.in. Konrad Berkowicz (Konfederacja), Bożena Borys-Szopa (PiS), Krzysztof Gawkowski (Lewica), Izabela Leszczyna (KO), Paweł Olszewski (KO) i Bożena Żelazowska (PSL).

Parlamentarzyści, którzy lotów nie potrzebowali 

Dziennikarz wymienił również nazwiska osób, które w poprzednim roku w ogóle na koszt Kancelarii Sejmu nie podróżowały samolotem. Było to 186 parlamentarzystów. Wśród nich są m.in. Mariusz Błaszczak (PiS), Włodzimierz Czarzasty (Lewica), Szymon Hołownia (Polska 2050), Jarosław Kaczyński (PiS), Sławomir Mentzen (Konfederacja), Paulina Matysiak (niezrzeszona), Donald Tusk (KO), Adrian Zandberg (Razem) i Anna Maria Żukowska (Lewica). 

Zobacz wideo Bazuka handlowa – mocny instrument UE

Spotkania parlamentarzystów z prezydentem

W czwartek 29 stycznia część przedstawicieli Sejmu spotkała się w Pałacu Prezydenckim z Karolem Nawrockim. Prezydent rozmawiał z przedstawicielami: Polski 2050, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Razem, Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. Na Krakowskie Przedmieście nie przyjechali politycy Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział, że za kontakty z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawach rządzenia odpowiada koalicyjny rząd. Dodał, że nie bardzo wiadomo, o czym prezydent chciałby z Lewicą rozmawiać, bo w zaproszeniu tego nie określono. W ocenie marszałka tego typu spotkania służą „próbom rozbicia koalicji rządowej i namieszania w polskiej polityce”. Czarzasty podkreślił, że z prezydentem spotyka się premier oraz spotykają się właściwi ministrowie, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, politykę militarną. – Jeżeli coś trzeba w sprawie legislacji ustalać, jestem do dyspozycji pana prezydenta – zadeklarował marszałek Sejmu.

Więcej na temat spotkań przeczytasz w tekście Marty Rawicz: „PSL przekona Nawrockiego do ustawy o statusie osoby najbliższej? Kulisy spotkania”.

Źródła:TVN24, IAR

Share.
Exit mobile version