– Kadencja premiera będzie ograniczona do ośmiu lat (dwóch kadencji) i zostanie to zapisane w konstytucji. Przepis będzie miał zastosowanie z mocą wsteczną, więc Orban nie będzie mógł już ubiegać się o to stanowisko – stwierdził w sobotę (4 kwietnia) przewodniczący TISZY w wywiadzie dla portalu 444.
Magyar: Traktuje kraj jak zakładnika i lenno własnej rodziny
– Naród węgierski doświadczył, do czego prowadzi sytuacja, gdy ktoś może być premierem przez 16 lub 20 lat z pełną władzą, a jednocześnie systematycznie i celowo demontuje rządy prawa, likwiduje system kontroli i równowagi, traktuje kraj jak zakładnika i lenno własnej rodziny – podkreślił Magyar.
Viktor Orban sprawował stanowisko premiera Węgier w latach 1998-2002, a następnie nieprzerwanie od roku 2010 do dziś. Jest najdłużej urzędującym premierem w historii Węgier.
Magyar prowadzi w sondażach
Magyar ocenił też w rozmowie z 444, że szanse na to, że TISZA przegra wybory, „są zerowe i nawet pod koniec kampanii Fideszowi nie uda się wymyślić niczego, co mogłoby to zmienić”.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Główna partia opozycyjna TISZA, wyprzedza Fidesz w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz – 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborów, a Fidesz – 37 proc.
Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują na przewagę ugrupowania Orbana, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Jakub Bawołek (PAP)
Czytaj na Wyborcza.pl: Ostatni tydzień kampanii na Węgrzech: Orbán straszy wojną, ale kraj żyje opowieścią o jego synu


