Uczestnicy zgromadzenia, które odbyło się przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, przynieśli ze sobą białe kwiaty, symbolizujące solidarność, czystość intencji oraz historyczny opór wobec przemocy. Kwiaty te składano pod specjalnie przygotowanymi tablicami, tworzącymi tzw. brunatną mapę Polski. Znalazły się na nich nazwy miejscowości oraz opisy konkretnych incydentów i ataków, do których doszło w ostatnim czasie w całej Polsce – w większości skierowanych przeciwko obywatelom Ukrainy. Zgromadzeni podkreślali, że akcja miała być odpowiedzią na gwałtownie rosnącą falę hejtu i agresji wobec ukraińskiej społeczności.
Petycja do MSWiA i KPRM
– Złożyłyśmy petycję do biura podawczego MSWiA oraz KPRM z apelem o zdecydowane przeciwdziałanie atakom ksenofobicznym, agresji słownej i fizycznej – powiedziała PAP Justyna Grabowska, prezeska Fundacji Asymetryści, która zorganizowała akcję wraz z Obywatelami RP i Akcją Demokracja. Jak podkreśliła, zebranie ponad 11 tys. podpisów w krótkim czasie to jasny sygnał, że znaczna część społeczeństwa nie godzi się na narastający radykalizm.
Autorzy petycji przedstawili siedem głównych postulatów nawiązujących do konstytucyjnych gwarancji ochrony praw i wolności: skuteczniejsze ściganie przestępstw z nienawiści; stanowcze ukrócenie działalności tzw. samozwańczych patroli; wdrożenie rządowego programu przeciwdziałania ksenofobii i dezinformacji; potrzebę wprowadzenia systemowego wsparcia prawnego i psychologicznego dla ofiar napaści; cykliczne szkolenia dla funkcjonariuszy policji i służb; regularne publikacje danych statystycznych dotyczących mowy nienawiści, a także zmiany legislacyjne rozszerzające ochronę przed dyskryminacją w Kodeksie karnym.
Żurek powołał specjalny zespół
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że elementem walki z uprzedzeniami jest specjalizacja prokuratorska w zakresie przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Prokuratura Krajowa stworzyła grupę śledczych, działających na terenie całego kraju, którzy, choć prowadzą też inne sprawy, będą zajmować się takimi sytuacjami. Od momentu utworzenia specjalizacji przeszkolonych zostało ponad 250 prokuratorów, sędziów i asystentów oraz ponad 600 policjantów i ponad 200 funkcjonariuszy Straży Granicznej. Prokuratorzy skierowali do sądów 258 spraw o przestępstwa motywowane uprzedzeniami.
„Państwo musi też informować i edukować”
Grabowska oceniła, że problemem jest bierność instytucji państwowych oraz uleganie skrajnej retoryce przez niektórych polityków. – Problemem jest przyzwolenie. Państwo musi reagować stanowczo, ale też informować i edukować. Wokół uchodźców z Ukrainy narosło wiele mitów. Warto przypominać, że pracujący w Polsce Ukraińcy wnoszą do budżetu państwa ponad 15 miliardów złotych rocznie, co stanowi olbrzymi wkład w nasz rozwój – zaznaczyła.
„Szybka reakcja organów ścigania”
Na znaczenie presji społecznej i obecności na ulicach zwracali uwagę także pozostali uczestnicy manifestacji.
– Osoby, które stoją tu z tablicami przedstawiającymi miejsca ataków, stają się częścią realnej zmiany. Szybka reakcja organów ścigania w ostatnich sprawach pokazuje, że presja społeczna ma sens. Incydenty na tle narodowościowym zdarzały się już wcześniej, ale kluczowa zmiana polega na tym, że polskie społeczeństwo i politycy wreszcie głośno na nie reagują – powiedział PAP Ihor, trzymając w rękach flagę Ukrainy.
„Moja Polska nie wyklucza”
Do udziału w zgromadzeniu dołączyli również mieszkańcy Warszawy, którzy w rozmowach z PAP podkreślali potrzebę sprzeciwu wobec narastających podziałów.
– Przypadki ataków zobaczyłem na Facebooku i poczułem, że muszę coś z tym zrobić. Przychodzę na manifestacje z solidarności z Ukraińcami. Chcę pokazać, że większość Polaków jest im przychylna i nie godzi się na ksenofobię – powiedział PAP Rafał, trzymający własnoręcznie przygotowany plakat z napisem „Sąsiad sąsiadowi sąsiadem”, w którym każde słowo umieszczono na tle barw narodowych Polski, Ukrainy i wolnej Białorusi.
Z kolei Joanna podkreśliła, że państwo powinno skupić się na ochronie słabszych. – Przyszłam tu z mężem, bo moja Polska nie wyklucza, nie poniża i nie ignoruje. Państwo powinno wspierać potrzebujących, a nie hołdować sile i skrajnie nacjonalistycznym hasłom – zaznaczyła w rozmowie z PAP.
Incydenty w Polsce
Piątkowa akcja przed KPRM to kolejna w ostatnich dniach inicjatywa społeczna będąca odpowiedzią na wzrost nastrojów antyukraińskich i antyimigranckich jak na przykład w ubiegłą niedzielę na Placu Zamkowym w Warszawie.
Protesty są bezpośrednią reakcją na serię brutalnych incydentów, do których doszło w ostatnich tygodniach w całej Polsce – między innymi pobicie pary obywateli Ukrainy we Wrocławiu, napaść z użyciem kija bejsbolowego w Gliwicach czy znieważenie ukraińskich dzieci w autobusie w Bielsku-Białej. Raporty ośrodków badawczych, takich jak Res Futura czy Uniwersytet Warszawski, również wskazują na gwałtowny wzrost mowy nienawiści w polskich mediach społecznościowych w maju i czerwcu 2026 roku.
Źródło: PAP


