Co się stało: Thomas Homan, który w administracji Donalda Trumpa odpowiada za deportacje rozmawiał z TVN24 na temat Polaków w USA. – Obecnie naszym priorytetem jest ochrona przed zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego i narodowego, na tym się skupiamy – powiedział urzędnik. – Polacy nielegalnie przebywający w kraju nie są w tej chwili priorytetem. (…) Nadal są w kręgu naszych zainteresowań, ale obecnie skupiamy się na tych, którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego – dodał i podkreślił, że większość aresztowanych osób to „przestępcy„.

„Car granicy”: Stacja zauważa, że Homan jest nazywany przez amerykańskie media nazywają „carem granicy”. To były funkcjonariusz policji, a podczas pierwszej kadencji Trumpa pełnił funkcję szefa urzędu imigracyjnego i celnego (ICE) w Departamencie Bezpieczeństwa. W Białym Domu pracował również za kadencji Baracka Obamy.

Zobacz wideo Donald Trump zapowiedział deportacje osób bez prawa pobytu. To wzburzyło Polonią w USA

Ilu Polaków deportowano: 20 marca MSZ przekazało „Gazecie Wyborczej”, że od początku roku deportowano 14 Polaków z USA do ojczyzny. „Spośród 14 osób, które dopiero mają podlegać deportacji, a o których poinformowano urzędy konsularne, trzy dopuściły się złamania amerykańskich przepisów migracyjnych, pozostałe popełniły przestępstwa lub wykroczenia” – wskazało MSZ. W tym roku deportowano jednego Polaka, ale przed zaprzysiężeniem Donalda Trumpa, który zaostrzył politykę migracyjną. Według MSZ polscy konsulowie nie odnotowali większej liczby pytań oraz wniosków dotyczących deportacji. Polskie konsulaty zostały „postawione w stan wyższej gotowości” oraz zorganizowały dodatkowe dyżury dla obywateli.

Czytaj także: „USA wydają ogromne kwoty na 'operację Guantanamo’. Chodzi o mniej niż 400 migrantów”.

Źródła: TVN24, IAR

Udział
Exit mobile version