Jak informuje Wirtualna Polska, Mateusz Morawiecki oraz związani z nim politycy szykują kolejną konferencję programową Zespołu Pracy dla Polski. Tym razem wydarzenie ma dotyczyć reformy sądownictwa i zmian w wymiarze sprawiedliwości. Według medialnych ustaleń w przygotowania mają być zaangażowani Krzysztof Szczucki i Paweł Jabłoński.

Kolejna konferencja środowiska Morawieckiego

Byłaby to trzecia duża konferencja programowa organizowana w ostatnich tygodniach pod egidą byłego premiera. Poprzednie kończyły się prezentacją raportów, które w założeniu mają stać się częścią programu PiS na wybory parlamentarne w 2027 roku. W materiałach tych pojawiały się propozycje dotyczące rozwoju gospodarczego, przemysłu i inwestycji lokalnych. Nowe wydarzenie ma dotyczyć wymiaru sprawiedliwości. Wstępnie było planowane na drugą połowę kwietnia, choć brano pod uwagę także późniejszy termin.

Zobacz wideo Morawiecki u Sroczyńskiego: Bliżej mi do koalicji z Braunem niż z Tuskiem

W tle zawieszenie Krzysztofa Szczuckiego

Planowana konferencja zyskała dodatkowy rozgłos polityczny po zawieszeniu w PiS Krzysztofa Szczuckiego, jednego z bliskich współpracowników Morawieckiego. Mimo tego w otoczeniu byłego premiera ma dominować przekonanie, że z organizacji wydarzenia nie należy rezygnować. Jak wynika z relacji mediów, wycofanie się byłoby tam odczytane jako oznaka słabości. TVN w „Faktach” przekonuje, że bardziej radykalne skrzydło partii wciąż próbuje wypchnąć z partii Morawieckiego oraz jego środowisko, do którego należeć ma Szczucki. Ten drugi nie musiałby występować podczas konferencji jako polityk PiS. Mógłby pojawić się w roli eksperta i prawnika. To jednak zdaniem mediów może wywołać kolejne napięcia w partii.

W PiS słychać obawy o reakcję Kaczyńskiego

W samym PiS konferencje środowiska Morawieckiego mają budzić mieszane uczucia i nie są szczególnie promowane przez partię. Według medialnych relacji część działaczy spodziewa się, że kolejna inicjatywa byłego premiera może zirytować Jarosława Kaczyńskiego. Z otoczenia Morawieckiego płynie jednak sygnał, że prezes PiS nie powinien mieć z tym problemu. Spór dotyczy nie tylko samego wydarzenia, ale też szerszej rywalizacji wewnątrz ugrupowania. Szczucki i Jabłoński mają krytycznie oceniać część zmian w wymiarze sprawiedliwości wprowadzanych za czasów Zbigniewa Ziobry. Jednocześnie chcą pokazać własne propozycje i konkretne rozwiązania. 

Wywiad Morawieckiego dolał oliwy do ognia

Napięcia wokół byłego premiera wzrosły także po jego głośnym wywiadzie, w którym mówił o nowym stowarzyszeniu i przestrzegał przed podważaniem dorobku rządów PiS. Część polityków partii odebrała to jako próbę wyznaczania własnego kierunku dla całego obozu. Prezes Jarosław Kaczyński zdaniem TVN-u wezwał „na dywanik” Morawieckiego, choć posłowie PiS twierdzą w oficjalnych wypowiedziach, że rozmowa przebiegła w spokojnej atmosferze, a z racji nadchodzących świąt „wszyscy życzą sobie spokojnych i rodzinnych” dni. Z kolei w obronie Szczuckiego publicznie stanęli m.in. Michał Dworczyk i Paweł Jabłoński. Obaj ocenili decyzję o zawieszeniu jako niezrozumiałą i niesprawiedliwą. W partii ma być słychać też głosy, że dalsze eskalowanie konfliktu wokół ludzi Morawieckiego byłoby błędem.

Czytaj także: „Wyborcza” ujawnia. Ludzie Ziobry, z Barskim na czele, wiedzieli o aferze pedofilskiej, ale nic nie powiedzieli. Przeczytaj artykuł Marcina Rybaka.

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version