-
Pentagon rozważa przekierowanie broni przeznaczonej dla Ukrainy na Bliski Wschód, aby uzupełnić zapasy amerykańskiej armii.
-
Niektóre państwa europejskie wyrażają obawy, że szybkie zużycie amunicji przez USA może opóźnić dostawy sprzętu wojskowego dla Kijowa.
-
Pentagon powiadomił Kongres o zamiarze przeznaczenia około 750 milionów dolarów z funduszy przekazanych przez państwa NATO w ramach programu PURL na uzupełnienie własnych zapasów broni.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Broń, która mogłaby zostać przekierowana z Ukrainy na Bliski Wschód, obejmuje między innymi najnowocześniejsze pociski przechwytujące obrony powietrznej, zamówione w ramach uruchomionego w zeszłym roku programu PURL – podały trzy osoby zaznajomione ze sprawą.
Mechanizm ten umożliwia sojusznikom finansowanie zakupu dla Ukrainy broni i amunicji pochodzących z amerykańskich rezerw.
Wojna w Iranie. Media: Sprzęt dla Ukrainy może zostać wysłany na Bliski Wschód
Decyzja o przekierowaniu sprzętu przeznaczonego dla ukraińskich żołnierzy na Bliski Wschód wskazywałaby konieczność pójścia na kompromis w trwającej od niemal miesiąca wojnie, w trakcie której USA uderzyły w ponad 10 tys. celów.
Rzecznik Pentagonu zapewnił w oświadczeniu, że Departament Wojny „dopilnuje, aby siły zbrojne USA oraz siły sojuszników i partnerów miały wszystko, czego potrzebują do walki i zwycięstwa„. Dopytywany o szczegóły, odmówił komentarza.
Głos w sprawie zabrała również ambasadorka Ukrainy w USA Olga Stefaniszyna, która poinformowała, że Kijów na bieżąco informuje państwa sojusznicze o swoich potrzebach. Podkreśliła jednocześnie, że napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie jest „okresem znacznej niepewności„.
„Wszelkie zakłócenia na początku niedawnych operacji na Bliskim Wschodzie zostały złagodzone” – przekazała.
Europa obawia się opóźnień dostaw dla Ukrainy. „Amunicja pali im się w rękach”
Od początku drugiej prezydentury Donalda Trumpa inicjatywę w finansowaniu ukraińskiej armii przejęli europejscy sponsorzy. W ramach PURL państwa NATO przekazały na wsparcie wojskowe dla Ukrainy wysokiej klasy amunicję i amerykańskie pociski przechwytujące obrony powietrznej warte kilka miliardów dolarów.
Dwaj anonimowi europejscy dyplomaci obawiają się, że tempo działań na Bliskim Wschodzie i zużycie przez Waszyngton posiadanych zapasów amunicji może opóźnić realizację zamówień dla Ukrainy.
– Amunicja dosłownie pali im się w rękach, powstaje więc pytanie, jak długo będą wywiązywać się z umowy – mówił jeden z dyplomatów.
USA uzupełniają zapasy broni. Pentagon poprosił o pomoc inne kraje
Jak zauważa „The Washington Post”, Amerykanie na Bliskim Wschodzie potrzebują przede wszystkim najnowocześniejszych pocisków przechwytujących, w tym Patriotów oraz systemu THAAD. Sprzęt ten armia USA pozyskała z innych części świata, w tym z Europy i Azji Wschodniej, dla wzmocnienia swoich sił w regionie.
Wspomniane pociski to najbardziej pożądana broń dla Ukrainy, która nieprzerwanie odpiera rosyjskie ostrzały. Źródło Pentagonu przekazało „WP”, że dostawy w ramach PURL prawdopodobnie będą kontynuowane, ale w przyszłych pakietach może zabraknąć sporej części obiecanego sprzętu.
– Trwa dyskusja nad tym, jak dużo dać Ukrainie. To rzeczywista debata – dodało kolejne źródło.
Jak donosi amerykański dziennik, administracja Donalda Trumpa opracowuje dla Kongresu wniosek o dodatkowy budżet obronny, który Departament Obrony miałby przeznaczyć między innymi na wojnę na Bliskim Wschodzie.
Ponadto, według dwóch przedstawicieli władz USA, Pentagon powiadomił w poniedziałek Kongres, że zamierza przeznaczyć około 750 milionów dolarów z funduszy przekazanych przez państwa NATO w ramach programu PURL na uzupełnienie własnych zapasów broni.
Źródło: „The Washington Post”, Reuters
-
Nastroje w USA się zmieniają. Wszystko przez konflikt na Bliskim Wschodzie
-
Nowy atak USA, wojsko zatopiło statek. Nie żyją cztery osoby


