Nie jest niespodzianką, że trwający 21 godzin maraton negocjacji z Iranem, w którym na czele zespołu amerykańskiego stał wiceprezydent J.D. Vance, nie przyniósł rezultatów, a Trumpowi pozostały niefortunne opcje – konstatuje nowojorski dziennik w tekście pt. „I co teraz?”.
Przedstawiciele Białego Domu nie chcą odpowiedzieć na to pytanie i odsyłają do prezydenta, który weekend spędza na Florydzie, gdzie udał się, by obejrzeć mecz Ultimate Fighting Championship, czyli zawody mieszanych sztuk walki.
Trump założył, że Teheran ugnie się w konfrontacji z potęgą militarną USA, ale Republika Islamska ma zamiar pokazać, że żadna skala amerykańskich ataków nie zmusi jej do uległości. Irański resort spraw zagranicznych wydał wręcz oświadczenie po przerwaniu negocjacji pokojowych w Pakistanie, w którym podkreśla, że teraz władze kraju będą „bronić narodowych interesów Iranu i jego praw w sposób bardziej zdecydowany niż kiedykolwiek wcześniej” – relacjonuje dziennik.
Żadna strona nie jest skłonna do kompromisu
Prezydentowi pozostaje próba wznowienia negocjacji lub wojna. Ale – jak podaje „NYT” – jego administracja nie chce dać się wciągnąć w złożone, długie pertraktacje. Porozumienie nuklearne z Iranem osiągnięte za prezydentury Baracka Obamy negocjowano przez dwa lata. Trump wycofał USA z tego układu podczas swej pierwszej kadencji.
Możliwe, że w najbliższych dniach Biały Dom zapowie wznowienie operacji militarnych, ale nowojorski dziennik ocenia, że „nie jest to dla Trumpa szczególnie opłacalny politycznie wybór, a Irańczycy o tym wiedzą”.
Trump ogłosił bowiem rozejm częściowo ze względu na problemy, jakie stworzyło zablokowanie cieśniny Ormuz, które zmniejszyło podaż ropy na globalne rynki o 20 proc., podbiło ceny paliw i doprowadziło do różnych niedoborów, m.in. nawozów sztucznych.
Jeśli prezydent będzie nadal prowadził wojnę, na rynki wróci niepokój, spadną notowania, a inflacja, która już sięga 3,3 proc., nieuchronnie wzrośnie – ostrzega dziennik.
Na razie – podsumowuje „NYT” – fiasko negocjacji pokojowych dowodzi, że każda strona konfliktu uważa, iż wygrała pierwszą rundę wojny, i żadna nie jest skłonna do kompromisu.
Czytaj na „Wyborczej”: Biskup katolicki Waszyngtonu bezwzględnie o wojnie w Iranie. „Krytyczny moment”


