Meduza powołała się na dwa źródła bliskie Kremlowi. Jeden z rozmówców portalu powiedział, że choć rosyjskie władze nie zarządzały bezpośrednio kampanią wyborczą Orbana, starały się promować węgierskiego premiera w serwisach społecznościowych.

Plan ten zakładał przedstawianie Orbana jako „silnego lidera z przyjaciółmi na całym świecie” – ustaliła Meduza. Kreml starał się również prowadzić „ataki informacyjne” na opozycyjną partię TISZA Petera Magyara.

Zobacz wideo Peter Magyar odwiedza bastion Fideszu, a my razem z nim

Rosja przygotowana na porażkę Orbána

Rozmówcy Meduzy powiedzieli, że Rosja przygotowała się już na ewentualną porażkę partii Orbana w wyborach parlamentarnych, które odbędą się w niedzielę (12 kwietnia). Portal przekazał, że jeśli Fidesz straci władzę, media kontrolowane przez Kreml przedstawią to jako „kolorową rewolucję” inspirowaną przez Unię Europejską.

Czytaj także: Viktor Orbán wyciska Węgry jak cytrynę, ale nawet jego najbliższa rodzina czuje, co się święci. Komentarz Romana Imielskiego na Wyborcza.pl.

Sondaże przed wyborami na Węgrzech

W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży pokazywała poparcie dla partii TISZA na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Poparcie dla Fideszu wynosiło między 35 a 38 proc.

Z analizy pięciu sondaży, na którą powołał się tygodnik „HVG”, wynika, że TISZA może liczyć na większość dwóch trzecich mandatów, od 138 do 143 miejsc w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym Węgier. Badania wykazywały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Z kolei w sondażach ośrodków powiązanych z węgierskim rządem Fidesz miał przewagę wynoszącą kilka punktów procentowych.

Share.
Exit mobile version