– W kontekście kryzysu systemu międzynarodowego, w którym zagrożenia stają się coraz bardziej przerażające i mnożą się jednostronne interwencje prowadzone poza ramami prawa międzynarodowego, należy umieścić również amerykańską i izraelską interwencję przeciwko irańskiemu reżimowi – oświadczyła Meloni w izbie wyższej parlamentu Włoch, gdy przedstawiała informację rządu na temat wojny na Bliskim Wschodzie. Jej zdaniem „stoimy w obliczu oczywistego kryzysu prawa międzynarodowego i zaniku wspólnie uzgodnionego porządku światowego”.

Meloni mówi o „destabilizacji”

Następnie Meloni przywołała trwającą od 2022 r. inwazję Rosji na Ukrainę. – Ma to wyraźny punkt zwrotny: anomalię polegającą na inwazji na sąsiedni kraj dokonanej przez stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, właśnie tego organu, który powinien być pierwszym gwarantem prawa międzynarodowego. Powstała w wyniku tego globalna destabilizacja miała swoje konsekwencje również na Bliskim Wschodzie – powiedziała.

Zobacz wideo Giorgia Meloni niewątpliwie ma charyzmę, którą zdobywa Trumpa

Krytyka wobec Iranu

Odnosząc się do amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi, trwającej od 28 lutego, Meloni podkreśliła, że „nie możemy pozwolić na reżim ajatollahów, posiadających broń nuklearną, który mógłby szybko być w stanie uderzyć bezpośrednio we Włochy i Europę”. – Nie mamy tu do czynienia z rządem, który byłby wspólnikiem decyzji podejmowanych przez innych ani tym bardziej z rządem izolowanym w Europie czy też odpowiedzialnym za skutki gospodarcze, jakie kryzys może wywołać dla obywateli i przedsiębiorstw – zastrzegła Meloni.

Czy Włochy pomogą USA?

Premierka położyła nacisk na to, że Włochy nie uczestniczą w operacji USA i Izraela i nie zamierzają brać w niej udziału. – Nie jesteśmy w stanie wojny i nie chcemy do niej przystępować – oznajmiła. Wyjaśniła także, że nie wpłynęła żadna prośba od władz USA o udostępnienie amerykańskich baz dla potrzeb obecnej operacji. – W przypadku takiej ewentualnej prośby rząd musiałby zdecydować, ale podkreślam, że decyzja należałaby do parlamentu. Podkreślam również, że do dziś nie wpłynęła żadna prośba – poinformowała włoska premierka.

Meloni przywołała także atak na szkołę w mieście Minab w Iranie, gdzie zginęło ponad 160 osób, w większości dzieci. Wyraziła przekonanie, że trzeba ustalić odpowiedzialnych za tę masakrę i chronić bezpieczeństwo cywilów.

Włosko-izraelskie rozmowy o Libanie

Premierka Włoch mówiła także o tym, że sytuacja w Libanie, gdzie Izrael atakuje pozycje proirańskiego Hezbollahu, jest delikatna. Wyjaśniła, że rozmawiała z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, przekazując mu sprzeciw Włoch wobec jakiejkolwiek eskalacji, przy jednoczesnym uznaniu prawa Izraela do obrony przed atakami. – W Libanie stacjonuje ponad 1000 włoskich żołnierzy misji UNIFIL. Bezpieczeństwo personelu musi być zagwarantowane w każdym momencie; ponawiamy nasz apel do Izraela w tej sprawie – dodała.

Ceny paliw w górę. Meloni: Radzę zachować ostrożność

W nawiązaniu do podwyżek cen paliw w tych dniach Meloni stwierdziła: – Chcę przekazać Włochom, ale także tym, którzy mogliby chcieć wykorzystać tę sytuację, by wzbogacić się kosztem obywateli i przedsiębiorstw, następujący komunikat: radzę zachować ostrożność. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby uniemożliwić spekulacje na kryzysie, włącznie, jeśli będzie to konieczne, z odzyskaniem zysków ze spekulacji poprzez wyższe opodatkowanie firm, które byłyby za to odpowiedzialne.

Czytaj także: Nawrocki zawetuje 43,7 mld euro z programu SAFE? Tusk: Mamy plan B i poszukamy innych sposobów na pozyskanie pieniędzy. Analiza Doroty Roman na Wyborcza.pl

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version