-
Rosyjski atak na elektrownię wodną na południu Ukrainy spowodował wyciek ropy i zanieczyszczenie Dniestru, co zmusiło władze Mołdawii do odcięcia dostaw wody do Bielc i trzech innych miast.
-
Rumunia oraz Unia Europejska udzieliły Mołdawii pomocy, wysyłając materiały i sprzęt do walki ze skażeniem oraz wspierając działania służb na miejscu.
-
Mołdawskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora i potępiło atak na ukraińską elektrownię, wskazując na poważne zagrożenie dla środowiska.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Mołdawii Maia Sandu przekazała informację o zanieczyszczeniu Dniestru w niedzielę wieczorem. „Ogłosiliśmy stan zagrożenia ekologicznego i działamy w celu ochrony naszego społeczeństwa. Rosja ponosi pełną odpowiedzialność” – przekazała w mediach społecznościowych.
Ministerstwo Środowiska uściśliło, że wyciek zmusił mołdawskie władze do odcięcia dopływów Dniestru do Bielc, trzeciego co do wielkości miasta kraju liczącego ok. 90 tys. mieszkańców oraz trzech innych miast. Tylko w poniedziałek służby koordynowane przez Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego dostarczyły ponad 90 ton wody na północ Mołdawii. W pomoc poszkodowanym mieszkańcom zaangażowane jest wojsko.
Szkoły na północy kraju zostały zamknięte, a uczniowie uczą się zdalnie. Stan zagrożenia ekologicznego ma trwać co najmniej do końca marca.
Katastrofa ekologiczna w Mołdawii. Pomoc z Rumunii i Unii Europejskiej
Z pomocą Mołdawii ruszyły Rumunia i Bruksela. Unijna komisarz ds. zarządzania kryzysowego Hadja Lahib poinformowała, że w związku z katastrofą ekologiczną uruchomiono Europejski Mechanizm Ochrony Ludności.
UE wysłała z Rumunii zespół ds. zarządzania zasobami wodnymi wyposażony „w sprzęt powstrzymujący rozprzestrzenianie się skażenia”. Belgijska komisarz zauważa, że Dniestr jest głównym źródłem wody słodkiej w Mołdawii.
Od momentu otrzymania alertu od sąsiadów Rumunia wysłała do Mołdawii m.in. 8,7 ton materiałów pochłaniających wycieki ropopochodne, 1400 metrów zapór pochłaniających oraz rolki pochłaniające. Według publicznego nadawcy Radia Moldova Specjaliści z Jassy, Botoszany i Vaslui współpracują z zespołami z Mołdawii, by jak najszybciej przywrócić regularne dostawy wody.
„Dzisiaj otrzymaliśmy trzeci pakiet pomocy, niezbędne wsparcie, ale przede wszystkim udzielone w odpowiednim czasie, od Rumunii. W ten sposób wzmocniliśmy środki ochronne poprzez zainstalowanie dwóch nowych zapór pochłaniających w miejscowości Coșnița w rejonie Dubăsari” – przekazał we wtorek minister środowiska Gheorghe Hajder.
Mołdawia wzywa rosyjskiego ambasadora. Potępiają atak
Przypomnijmy, że do ataku na elektrownię wodną w Nowodnistrowsku doszło 7 marca. Radio Europa, powołując się na mołdawskie służby, informowało w zeszłym tygodniu, że do Dniestru mogło wyciec około 1,5 tony oleju transformatorowego.
Dodatkowo do rzeki mogło dostać się również paliwo z dwóch rosyjskich rakiet zniszczonych przez ukraińskie siły przeciwlotnicze. Jeszcze 11 marca Hajder zapewniał, że sytuacja jest pod kontrolą, a analizy próbek wykazują, że zawartość tlenu i kwasowość wody mieszczą się w normie.
W związku z sytuacją Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii wezwało rosyjskiego ambasadora. W oświadczeniu przekazano, że Kiszyniów „stanowczo potępia atak” na ukraińską elektrownię i „stworzył on poważne zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa zaopatrzenia wodnego Republiki Mołdawii”. Reuters przypomina, że Maia Sandu wielokrotnie oskarżała Rosję o próbę obalenia jej i demokratycznego rządu, który dąży do zbliżenia się do Unii Europejskiej.
„To przypomnienie, że wojna Rosji nie kończy się na granicach Ukrainy” – napisała w mediach społecznościowych Marta Kos, komisarz UE do spraw rozszerzenia. Zapewniła, że Unia solidaryzuje się z Republiką Mołdawii.
W ostrzejsze tony uderzyła Ala Nemerenco, była minister zdrowia Mołdawii, która jeszcze przed wezwaniem rosyjskiego ambasadora domagała się odszkodowania od „państwa agresora odpowiedzialnego za katastrofę ekologiczną”. „Dobrze, że istnieją Wody Rumuńskie (Krajowa Administracja Wód Rumuńskich – red.) i młodzież z Armii Narodowej. Dobrze, że Rumunia istnieje” – podsumowała.
Źródła: Reuters, Radio Moldova, Radio Europa
-
W Afryce narasta niezadowolenie, Kenia powiedziała „nie”. Rosja ma problem
-
Tankowiec z Rosji dryfuje u wybrzeży UE. Katastrofa wisi w powietrzu


