– Czym różni się poseł Czarzasty od marszałka Czarzastego? Tym, że ten pierwszy nie chciał pokazać swoich rosyjskich powiązań, a ten drugi już nie musi. Na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośrednio powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał. Człowiek, który nie chciał wypełnić przez wiele miesięcy ankiety bezpieczeństwa. Człowiek, który pod rygorem odpowiedzialności karnej nie chciał odpowiedzieć na pytania służb – wymieniał Mateusz Morawiecki.

Morawiecki sugerował Czarzastemu „rosyjskie powiązania”


– Wnoszę dlatego w imieniu klubu PiS o zwołanie Sejmu w trybie posiedzenia tajnego, bo tylko tak jesteśmy w stanie wyjaśnić moskiewskie powiązania marszałka Czarzastego – mówił dalej były premier. Następnie wymienił trzy nazwiska, należące rzekomo do rosyjskich agentek wpływu. – Tak działa agencja wywiadu. A panu, panie marszałku Czarzasty jedno sprostowanie. Armia Czerwona wam przyniosła władzę, a nam zniewolenie – zakończył Morawiecki.


Na jego słowa od razu odpowiedział marszałek Czarzasty. – Uprzejmie informuję pana posła, że wczoraj ten wniosek, zgłoszony przez państwa, był głosowany na Prezydium Sejmu. Cztery do jednego został odrzucony, gratuluję skuteczności – poinformował. Następnie udzielił głosu ministrowi koordynatorowi do spraw służb specjalnych.

Minister Siemoniak stanął w obronie Czarzastego


– Mogę przekazać w tej sprawie, o której mówił poseł Mateusz Morawiecki te informacje, które przekazywaliśmy w ubiegłym tygodniu. Mianowicie, marszałek Sejmu pan Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp z mocy ustawy do informacji o najwyższej klauzuli tajności i służby specjalne, przede wszystkim Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie wnosiły w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie – mówił Tomasz Siemoniak.


Mogę dodać do tego komunikatu, że bardzo się dziwię, że akurat pan były premier Mateusz Morawiecki w tej sprawie występuje, ponieważ za czasu, gdy był premierem, nastąpiły te zdarzenia gospodarcze, które państwo teraz kwestionują. I jakoś ani premier Morawiecki, ani ABW, ani żadne służby, które wam podlegały, palcem wtedy nie kiwnęły. Więc to jest ogromna obłuda i robienie polityki na czymś, co mogliście sami dawno wyjaśnić, gdybyście chcieli – podsumował Siemoniak.

Trela pytał o interesy Morawieckiego. Uderzył też w prezydenta


O głos poprosił również Tomasz Trela z klubu Lewicy. – Panie Morawiecki, a może pan powie o swoich interesach na działkach, albo pan się wytłumaczy z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych? Jak już pan chce się tak tłumaczyć. A jeżeli chcecie państwo pytać o przeszłość pana marszałka, to zacznijmy pytać o przeszłość pana prezydenta Karola Nawrockiego. Może wytłumaczy się ze swoich powiązań z pseudokibicami i mafiami z Pomorza? Może wytłumaczy, jakie ma koligacje z Wielkim Bu albo z Dragonem? – pytał poseł.


– A może zapytajmy o Grand Hotel i jego kombinacje. Pomagał dostarczać prostytutki, czy nadzorował dostarczanie prostytutek dla klientów? A może wróćmy do 2021 roku, kiedy nie miał dostępu do ściśle tajnych informacji? I na sam koniec. W ostatnich latach Włodzimierz Czarzasty nie był w proputinowskiej Rosji, a Karol Nawrocki był! Marszałek Czarzasty jest czysty, a Karol Nawrocki ma brudne rączki – stwierdził Trela.


– Ogłaszam minutę przerwy, po której przechodzimy do obrad – poinformował następnie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – A na koniec chciałem pozdrowić państwa hasłem: precz z komuną – powiedział polityk, odpowiadając w ten sposób na wcześniejsze okrzyki z sali.

Share.
Exit mobile version