32,3 proc. badanych zadeklarowało, że w takiej sytuacji wolałoby widzieć w fotelu premiera Mateusza Morawieckiego. Na Przemysława Czarnka wskazało 13,4 proc. respondentów. Największa grupa, 54,3 proc., odpowiedziała jednak, że byłoby jej obojętne, który z tych dwóch polityków stanąłby na czele rządu.

Morawiecki wyprzedza Czarnka

Wynik sondażu pokazuje wyraźną przewagę Mateusza Morawieckiego nad Przemysławem Czarnkiem, choć jednocześnie ponad połowa badanych nie opowiedziała się jednoznacznie po żadnej ze stron. Jak wynika z badania, Morawiecki częściej niż Czarnek był wskazywany jako lepszy kandydat na premiera, mimo że to właśnie były minister edukacji został 7 marca przedstawiony przez PiS jako kandydat partii na szefa przyszłego rządu.

Zobacz wideo Morawiecki u Sroczyńskiego: Bliżej mi do koalicji z Braunem niż z Tuskiem

PiS postawił na Czarnka

Przemysław Czarnek został zaprezentowany jako kandydat PiS na premiera podczas konwencji partii w Krakowie. Wcześniej był już członkiem rządu Mateusza Morawieckiego i w latach 2020-2023 kierował resortem edukacji i nauki. Wybór Czarnka został odebrany jako próba walki o bardziej prawicowy elektorat, który w ostatnim czasie odpływał od PiS w stronę Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Mateusz Morawiecki nie został kandydatem PiS na premiera. Jak mówił Jarosław Kaczyński w rozmowie z telewizją wPolsce24, partia ma swój główny elektorat po prawej stronie, a tam były premier nie cieszy się popularnością. Prezes PiS przekonywał zarazem, że choć wobec Morawieckiego prowadzono niesprawiedliwą kampanię krytyki, to dla części prawej strony sceny politycznej pozostaje on politykiem trudnym do zaakceptowania.

Morawiecki buduje własne środowisko

Były premier ma dziś tworzyć w PiS bardziej umiarkowane skrzydło, opowiadające się za pragmatyczną polityką i ostrożniejsze wobec postulatów części prawicy. W ostatnich tygodniach zapowiedział też budowę stowarzyszenia skupiającego osoby, którym nie odpowiada obecny układ po prawej stronie sceny politycznej. To właśnie ten ruch stał się jednym z powodów nowych spekulacji o politycznych planach Morawieckiego i jego przyszłej roli w obozie prawicy.

Choć wszyscy politycy PiS w oficjalnych wypowiedziach uspokajają, to media przekonują, że Morawiecki jest z PiS „wypychany”. Kolejne konflikty w partii narosły też po zawieszeniu posła Krzysztofa Szczuckiego. Morawiecki go wsparł, a nawet będzie z nim organizował wspólne wydarzenie. Miało się to nie spodobać kierownictwu partii.

Kto częściej wskazywał Morawieckiego, a kto Czarnka

Z komentarza SW Research wynika, że Mateusza Morawieckiego częściej wskazywali najmłodsi badani do 24. roku życia oraz osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Poparcie dla niego malało wraz ze wzrostem dochodów respondentów. Przemysław Czarnek wyraźnie lepiej wypadał natomiast wśród mężczyzn. W tej grupie wskazało go 18,6 proc. badanych, podczas gdy wśród kobiet było to 8,5 proc.

Za Czarnkiem na razie ciągnie się też sprawa śledztwa w sprawie programu „Willa Plus”. Wirtualna Polska podała na początku kwietnia, że postępowanie zostało przedłużone do 8 sierpnia 2026 roku, a sam były minister edukacji nadal nie został przesłuchany.

Czytaj także: Ewa Zajączkowska-Hernik stała się zbyt popularna. „Mentzen tego nie wybacza” – pisze Tomasz Nyczka na Wyborcza.pl

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version