Niestety, ale obecność mikroplastiku powoduje szereg niekorzystnych działań. Ostatnio informowaliśmy m.in. o tym, że mikroplastik w rzekach, jeziorach i oceanach to nie tylko dryfujące szczątki – jak okazuje się nieustannie uwalniają do wody niewidzialne chmury chemikaliów. Teraz wykryto go z dala od miasta.
Dlaczego jest więcej mikroplastiku na wsiach?
Naukowcy uważają, że drzewa i inna roślinność wychwytują unoszące się w powietrzu cząsteczki mikroplastiku z atmosfery oraz je oddają. Dowodzi to, jak duży wpływ na rozprzestrzenianie się tych cząsteczek mają różne warunki krajobrazowe i pogodowe.
Twierdzą oni, że te nieoczekiwane wyniki podważają założenie, że zanieczyszczenie mikroplastikiem jest głównie problemem miejskim.
Nasze badania ujawniają, że obszary wiejskie nie są koniecznie bezpieczne pod względem mikroplastiku unoszącego się w powietrzu, i podkreślają, w jaki sposób naturalne elementy, takie jak drzewa, wpływają na wzorce zanieczyszczeń
Co istotne – poprzednie badania wykazały, że mikroplastik może unosić się w powietrzu przez tygodnie, a najmniejsze cząsteczki pokonują tysiące kilometrów. Cząsteczki przemieszczają się wirując w prądach powietrza, rozprzestrzeniając się wraz z jego ruchem.
Naukowcy wzięli pod lupę cząsteczki powietrza
Jak można przeczytać na łamach Environmental Pollution zespół naukowców postawił sobie za cel zbadanie wpływu pogody na różne cząsteczki i ich korelacji z typami wykrytymi w różnych krajobrazach. Wybrali trzy lokalizacje w Oxfordshire: wiejskie Wytham Woods, podmiejskie Summertown i miejskie Oxford City. Pobierali próbki co dwa do trzech dni od maja do lipca 2023 r.
Wykorzystali spektroskop FTIR o wysokiej rozdzielczości, który mierzy, w jaki sposób światło podczerwone jest absorbowane przez materiały w próbce. Dzięki temu naukowcy mogli zidentyfikować, z czego wykonane są te materiały. Zmierzyli 21 różnych rodzajów tworzyw sztucznych w czterech zakresach rozmiarów: od wielkości dużych bakterii do średnicy ludzkiego włosa.
Analizując, w jaki sposób i gdzie osiadały, a także zmienne pogodowe w badanym okresie, zarejestrowano od 12 do 500 cząstek na metr kwadratowy na dzień.
Na wsi powietrze jest bardziej zanieczyszczone
Największą ogólną liczbę cząstek zarejestrowano w wiejskim Wytham Woods, natomiast w Oxford City zaobserwowano największy zakres różnych typów cząstek. Aż 99 proc. cząsteczek miało najmniejszy rozmiar, niewidoczny dla ludzkiego oka.
W Wytham Woods większość znalezionych cząsteczek to politereftalan etylenu, powszechnie znany jako PET, stosowany w odzieży i pojemnikach na żywność. Z kolei Summertown najczęściej spotykanym materiałem był polietylen, z którego wytwarza się torby plastikowe. Zaś w Oksfordzie większość cząsteczek stanowił alkohol winylowy kopolimeru etylenu, polimer powszechnie stosowany w wielowarstwowych opakowaniach do żywności, elementach układów paliwowych w samochodach i foliach przemysłowych.
Jak uważają naukowcy warunki pogodowe miały silny wpływ na ruch cząstek. W okresach wysokiego ciśnienia atmosferycznego, które sprzyjają spokojnej, słonecznej pogodzie, deponowano mniej cząstek, ale przy wietrznej pogodzie, zwłaszcza z północnego wschodu, deponowano ich więcej. Opady deszczu zmniejszyły liczbę cząstek, ale te, które zostały zebrane, były większe.
„Nasze odkrycia podkreślają wpływ warunków pogodowych na rozprzestrzenianie się i depozycję mikroplastiku, a także rolę drzew i innej roślinności w przechwytywaniu i deponowaniu cząstek unoszących się w powietrzu z atmosfery
Zespół naukowców podkreśla potrzebę dalszych badań nad długoterminowymi wzorcami depozycji mikroplastiku, ze szczególnym uwzględnieniem konkretnych rodzajów i rozmiarów cząsteczek. A także ich związku z krótkoterminowymi i sezonowymi zmianami pogody w różnych krajobrazach.


