-
Kanguroszczur reliktowy został w XIX wieku uznany za gatunek wymarły, a jego ponowne odkrycie nastąpiło w 1994 roku w australijskim rezerwacie Two Peoples Bay.
-
Przetrwanie kanguroszczura reliktowego jest zagrożone przez zmiany środowiskowe, pożary oraz specyficzne wymagania pokarmowe związane z obecnością określonych gatunków grzybów.
-
Do wytypowania odpowiednich miejsc wypuszczania tych torbaczy konieczne jest sporządzenie map lasów zawierających preferowane przez nie grzyby, co wymagało analizy ich diety i odchodów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kanguroszczur reliktowy już samą swoją polską nazwą zaświadcza, że jest zwierzęciem na skraju wymarcia. To w zasadzie mało powiedziane, on już… raz wymarł. Jeszcze w 1841 r. zwierzę zostało uznane oficjalnie za gatunek wymarły. W 1840 r. został odkryty przez Johna Gilberta i opisany przez wybitnego zoologa Johna Goulda na terenach południowo-zachodniej Australii. Szybko okazało się, że nie występuje nigdzie indziej.
John Gilbert raportował, że Aborygeni z ludu Nyungar łapali te kangury w sporej liczbie. I to ich obarczono winą za ich wytępienie. Możliwe jednak, że wpływ na to miały zmiany środowiskowe i pojawienie się nowych zwierząt z Europy. To one walnie przyczyniły się do śmierci kanguroszczurów, mało odpornych na spotkanie z nowymi zagrożeniami.
Uznany oficjalnie za gatunek wymarły pozostawał jedynie w formie rycin, wyprawionych skórek i opisów. Aż do 1994 r. Wtedy zdarzył się cud. W rezerwacie Two Peoples Bay australijska zoolożka Liz Sinclair prowadziła badania nad małymi torbaczami i w jedną z żywopułapek schwytała zwierzę, które bez wątpienia było kanguroszczurem reliktowym.
Wymarły kanguroszczur jednak przetrwał w Australii
To było wielkim wydarzeniem w Australii i to mimo tego, że kanguroszczur jest zwierzęciem niepozornym, podobnym do szczura. Dawniej w Australii żyły cztery gatunki kanguroszczurów, nazywanych tu poturu, z czego jeden wymarł – to kanguroszczur szerokolicy. Zostały jeszcze kanguroszczur myszaty ze wschodniej i południowej Australii, kanguroszczur reliktowy z Australii Zachodniej i kanguroszczur długonogi, o którego odnalezieniu pod Górą Kościuszki pisaliśmy niedawno w Zielonej Interii.
Kanguroszczurniki, kanguroszczurki, kangurzaki, wreszcie same kanguroszczury to blisko spokrewnione ze sobą torbacze, które przypominają gryzonie, spełniają nawet podobną rolę w ekosystemie Australii, ale jednak są torbaczami. To przykład na konwergencję, czyli rozwój form ssaków z torbą, podobnych do znanych nam z Europy łożyskowców. Te zwierzęta podobne do szczurów często pojawiają się nocą blisko domów i campingów, a to że szczurami nie są zdradza ich sposób poruszania się. Torbacze te podskakują jak kangury.
Powrót kanguroszczura reliktowego był znaczący, ale nie jest jasne, czy zwierzę nie wymrze raz jeszcze, tym razem na dobre. Zagrażają mu zmiany środowiskowe, a już zwłaszcza niszczycielskie pożary w Australii. W zachodniej części kraju, gdzie występują resztki kanguroszczura reliktowego, nie są może tak powszechne jak na wschodzie, ale i tak stanowią spory problem. Istnieje jednak jeszcze jedno zagrożenie.
Kanguroszczury to wyspecjalizowani grzybożercy
„Biodiversity and Conservation” donosi o tym, że problemem niedużego torbacza może być sama jego dieta. Kanguroszczur reliktowy żywi się bowiem w 90 proc. tym, co rośnie… pod ziemią. To grzyby, a te torbacze są wyspecjalizowanymi grzybożercami. Poszukują swego przysmaku nocą pod powierzchną ziemi i gdy do zabraknie, głodują.

Aby dowiedzieć się więc, gdzie mogą występować i występują kanguroszczury reliktowe, trzeba sporządzić mapę lasów z odpowiednimi grzybami. Australijskim naukowcom udało się ją sporządzić, a zadanie było szczególnie trudne. Wymagało bowiem nie tylko tropienia rzadkich zwierząt, ale także zebrania i zbadania ich odchodów. Jest to o tyle istotne, że próby karmienia hodowanych w niewoli kanguroszczurów reliktowych różnymi grzybami nie przynosiły efektu. Zwierzęta okazały się bardzo wybredne, szukają tylko specjalnych przysmaków. Aby je odtworzyć w warunkach sztucznych, trzeba było znaleźć je w odchodach i wyhodować. Badania ekskrementów wskazały, że do spora gama grzybów, ale tylko takich, które kanguroszczury lubią i trawią. Większość to grzyby ektomikoryzowe – grupa grzybów, które oplatają korzenie roślin i zamieniają składniki odżywcze na cukier. Ponadto torbacze chętnie jedzą też trufle.
Wiedza o tych grzybach jest bezcenna, nie tylko dlatego, że pozwoli wytworzyć odpowiednie grzyby go karmienia zwierząt w niewoli, ale także umożliwi znalezienie odpowiednich lasów, by tam wypuścić kanguroszczury na wolność. Wypuszczenie ich w innym miejscu skutkowałoby ich śmiercią głodową.


