O nowych zdolnościach misji powietrznej nad trzema państwami NATO poinformował w środę Gitanas Nauseda, prezydent Litwy.
Rozszerzone możliwości reagowania dotyczą: Litwy, Łotwy oraz Estonii. Siły powietrzne Paktu Północnoatlantyckiego w tym regionie działają od 2004 roku. Państwa te, jak wskazuje Reuters, nie mają własnych myśliwców, a znajdują się w pobliżu Rosji.
Kraje bałtyckie a NATO. Piloci z nowymi uprawnieniami
– NATO zgodziło się na rozszerzenie misji nadzoru przestrzeni powietrznej państw bałtyckich do misji obrony powietrznej – wskazał Nauseda w czasie konferencji.
Jak dodał prezydent Litwy, nowe możliwości oznaczają, że piloci myśliwców będą mieli więcej uprawnień, w tym „niszczenie obiektów stanowiących zagrożenie„.
Polityk podkreślił przy tym, że obecna misja nadzoru przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi jest dobra na czas pokoju. Obecne działania obrony powietrznej sprowadzają się do przechwytywania statków wroga i eskortowanie ich do granicy.
– W ten sposób pokazujemy, że zwracamy uwagę na incydenty. To rodzaj odstraszania. Ale to, co dzieje się dzisiaj, nie jest całkowicie pokojowe – zaznaczył Gitanas Nauseda.
Rosyjskie drony nad krajami bałtyckimi
Agencja Reutera wskazuje, że w ostatnim czasie dochodzi do coraz większej liczby naruszeń przestrzeni powietrznej państw NATO przez rosyjskie samoloty oraz statki bezzałogowe.
Przeważnie piloci państw NATO są podrywani w rejonie Litwy, Łotwy i Estonii do identyfikacji zagrożenia i ewentualnego eskortowania obiektów wroga do granicy Sojuszu.
Jednak w tym roku doszło do zestrzelenia podejrzanych dronów, które nadleciały z Ukrainy. Jak czytamy, to – według państw członkowskich – pierwsze otwarcie ognia do obrony NATO.
„NATO przekształca misję Baltic Air Policing w misję obrony powietrznej, co daje Sojuszowi większą elastyczność i szybszą reakcję na zagrożenia powietrzne. Jednocześnie baza lotnicza Ämari stanie się oficjalną bazą operacyjną NATO” – zaznacza estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna.
Ostatnie rozszerzenie misji NATO w rejonie państw bałtyckich miało miejsce w 2014 roku po agresji Rosji na Krym. Działania te obejmują kilkanaście myśliwców z maksymalnie trzech, rotacyjnych krajów członkowskich NATO, latających z dwóch lotnisk w regionie.
-
Po szczycie NATO wiceminister ogłasza sukces. „Zabiegaliśmy od wielu miesięcy”
-
Potężna pomoc wojskowa NATO dla Ukrainy. Sąsiad Polski się wyłamuje


