Strona głównaNauka i technikaDynamic Island na Androida już jest. Wystarczy zainstalować tę aplikację

Dynamic Island na Androida już jest. Wystarczy zainstalować tę aplikację

Skopiowanie sztandarowej funkcji iPhone’a 14 Pro przez twórców aplikacji na Androida było tylko kwestią czasu.

7 września Apple zaskoczył wszystkich prezentując funkcję Dynamic Island. Programiści wykorzystali przestrzeń wokół otworów w ekranie do wyświetlania dodatkowych, przydatnych w danym momencie treści.

Zapewne kilka minut po prezentacji pierwsi deweloperzy uruchomili kopiarki, bo w Sklepie Play można już znaleźć kilka klonów Dynamic Island. Sprawdziłem część z nich i wyłoniłem apkę, która jest – w mojej ocenie – najlepsza. Choć wciąż nie idealna.

Dynamic Island na Androida. Aplikacja dynamicSpot do pobrania

Za stworzenie tej apki odpowiada popularny deweloper Jawomo. Przeznaczona jest ona głównie dla użytkowników smartfonów z wycentrowanymi otworami na aparat do selfie. Cała idea polega bowiem na tym, by czarna wyspa otaczała kamerkę.

Program dynamicSpot pozwala dostosować umiejscowienie, wysokość i szerokość wyspy z dokładnością do jednego piksela. Wystarczy kilka kliknięć, by interfejs idealnie pokrywał się z wielkością samego otworu w ekranie.

Gdy aplikacja jest aktywna, przy aparacie widoczne są ikonki ostatnich notyfikacji. Wystarczy przytrzymać palec na obszarze, by rozwinąć całe powiadomienie.

Jeśli akurat odtwarzana jest muzyka, dynamicSpot przejmuje rolę kontrolera multimediów.

dynamicSpot
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Miron Nurski

dynamicSpot

Program pozwala dostosować sposób interakcji z powiadomieniami czy liczbę notyfikacji, które wyświetlane są jednocześnie. Bardziej zaawansowane opcje wymagają jednak wykupienia wersji Pro za 17,99 zł.

Jeśli chodzi o warstwę wizualną, dynamicSpot nie ma nawet startu do Dynamic Island z iPhone’a 14 Pro. Pula animacji jest znacznie węższa, a przy tym nie są one aż tak dopracowane i miłe dla oka jak w przypadku pierwowzoru.

dynamicSpot
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

dynamicSpot

Specyfika działania aplikacji sprawia, że wymaga ona pełnego dostępu do zawartości ekranu i wszystkich otrzymywanych powiadomień. Twórca zapewnia jednak, że żadne dane nie są gromadzone, a dynamicSpot nie ma nawet dostępu do internetu. I faktycznie przez kilka godzin testów system nie odnotował u mnie nawet bajta przesłanych danych.

Osobiście dłużej z tej apki korzystać nie zamierzam, ale widać, że zainteresowanie Dynamic Island na Androida jest ogromne. Program znajduje się w fazie wczesnego dostępu, a i tak wystarczyły dwa dni, by przekroczył barierę 100 tys. pobrań.

Miron Nurski, redaktor prowadzący Komórkomanii

Must Read
Powiązane wiadomości