Nawrocki broni Andruszkiewicza

Karol Nawrocki w czwartek 5 lutego skomentował sprawę wiceszefa swojej kancelarii – Adama Andruszkiewicza. „12 lat śledztwa bez dowodów, jednoznaczne opinie grafologów wskazujące na brak związku ze sprawą Adama Andruszkiewicza – i nagle olśnienie. Prokuratura działa w tej sprawie wolno i selektywnie, ale dziwnym trafem zawsze zgodnie z oczekiwaniami 'kierownika’. Atakuje człowieka, który od lat konsekwentnie działa na rzecz Polski bez względu na polityczne koniunktury. Dziękuję ministrze Andruszkiewicz za Twoją pracę dla Polski” – napisał prezydent. Poseł PiS odpowiedział Nawrockiemu. „Dziękuję za wsparcie Panie Prezydencie! Bez względu na kłamliwe, polityczne ataki działamy dla Polski, a niszczący naszą praworządność muszą mieć świadomość, że czas szybko płynie. Do zwycięstwa” – napisał Andruszkiewicz.

Andruszkiewicz wezwany na przesłuchanie

Przypomnijmy, że Andruszkiewicz w środę poinformował, że został wezwany do prokuratury w związku z postępowaniem dotyczącym fałszowania podpisów na listach poparcia kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej, którzy startowali z Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Narodowy w wyborach do sejmiku podlaskiego w 2014 roku. Andruszkiewicz kierował wtedy Młodzieżą Wszechpolską na Podlasiu. „Po wielu latach intensywnych działań prokuratury nie usłyszałem żadnych konkretnych zarzutów. Nagle jednak, po dwunastu latach od wydarzeń, zdecydowano się na wezwanie mnie do prokuratury w charakterze podejrzanego” – napisał Andruszkiewicz. 

Zobacz wideo Prezydent dostał bokserski prezent

Dlaczego sprawa Andruszkiewicza krąży od lat?

Według doniesień TVN24 sprawę prowadziła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku pod nadzorem Elżbiety Pieniążek, która została powołana przez Zbigniewa Ziobrę. Prokuratorka zażądała w trybie „bardzo pilnym”, aby prokurator okręgowy przekazał wszystkie akta sprawy i oddała je do Prokuratury Krajowej. Dokumenty wróciły do śledczych miesiąc po wyborach samorządowych, po których Andruszkiewicz został wiceministrem cyfryzacji. Później Prokuratura Krajowa wszczęła postępowanie dyscyplinarne w sprawie „zbyt opieszałego prowadzenia śledztwa”, w związku z czym sprawę w 2019 roku skierowano do Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Ówczesny szef Prokuratury Regionalnej w Lublinie Jerzy Ziarkiewicz, który według doniesień „Gazety Wyborczej” był zaufanym człowiekiem Zbigniewa Ziobry, skierował ją do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Według doniesień PAP w międzyczasie pojawiły się podejrzenia, że celem przeniesienia śledztwa z Białegostoku do Lublina było jego spowolnienie, choć lubelska prokuratura zaprzeczyła tym zarzutom. Dziennikarze „Gazety Wyborczej” w 2024 roku ustalili jednak, że prokurator Ziarkiewicz miał latami blokować sprawy dotyczące polityków PiS. Dodatkowo, jak przekazała Wirtualna Polska, to właśnie podczas prowadzenia śledztwa przez lubelską prokuraturę biegli mieli stwierdzić niewinność Andruszkiewicza.

Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: „Bliski współpracownik Nawrockiego wezwany do prokuratury. Kaczyński wściekły. 'Zegar tyka'”.

Źródła:Karol Nawrocki (X), Adam Andruszkiewicz (X), TVN24, PAP, Gazeta Wyborcza, Wirtualna Polska

Share.
Exit mobile version