Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że do wypadku doszło w poniedziałek (9 marca) około godz. 19.30, gdy 18-letni kierowca BMW najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem na zakręcie. Auto, którym podróżowało pięć osób, zjechało z drogi i dachowało. Na miejscu, mimo podjętej reanimacji, zmarła 14-letnia pasażerka. Dwoje rannych, 16-letnia dziewczyna oraz 18-letni chłopak, zostali przetransportowani przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitali.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski powiedział w środę (11 marca) PAP, że nie żyje kolejna osoba – 16-letnia dziewczyna. Zmarła w szpitalu, a na przyszły tydzień został wyznaczony termin sekcji zwłok. W szpitalu w Warszawie nadal przebywa poszkodowany w wypadku 18-latek. Wcześniej informowano, że był hospitalizowany w Płocku.


Zobacz wideo

Balon uderzył w blok w Zielonej Górze. Nie żyje 28-latka

Zarzuty dla kierowcy

W ramach wszczętego śledztwa zarzuty spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym przedstawiono w środę (11 marca) 18-latkowi, który kierował BMW. Po wypadku chłopak był w szpitalu, a gdy po udzieleniu mu pomocy wyszedł z placówki, został zatrzymany. – Podejrzany przyznał się do popełnienia czynu i złożył bardzo krótkie wyjaśnienia – zaznaczył prokurator Maliszewski. Jak dodał, 18-latek wyraził skruchę.

Prokurator podkreślił, że po przedstawieniu podejrzanemu zarzutów podjęta została decyzja o zastosowaniu wobec niego dozoru policji, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu, poręczenia majątkowego w znacznej kwocie oraz nakaz powstrzymywania się od prowadzenia pojazdów mechanicznych. Decyzja o takich środkach wynika m.in. z dotychczasowej niekaralności podejrzanego oraz nieumyślnego charakteru zarzucanego mu czynu.

17-latek złożył obszerne zeznania

Także w środę w charakterze świadka przesłuchany został 17-letni pasażer BMW, który podobnie jak kierujący, opuścił wcześniej szpital, po czym został zatrzymany. Złożył bardzo obszerne zeznania. Po przesłuchaniu został ostatecznie zwolniony.

Jak dodał prokurator Maliszewski, wstępne wyniki sekcji zwłok 14-latki, pasażerki auta, która zmarła na miejscu, wskazały, że jej śmierć nastąpiła na skutek obrażeń głowy typowych dla wypadku komunikacyjnego. Po wypadku policja i prokuratura informowały, że 18-letni kierujący BMW był trzeźwy. Pobrano od niego krew do dalszych badań toksykologicznych.

Czytaj na „Wyborczej”: „Popyt na pociski jest ogromny”. Komisarz KE dla „Wyborczej” o sporze wokół SAFE

Share.
Exit mobile version