„Wczoraj 28.III.2026 r. na raka trzustki zmarł mój mąż, Kazimierz Nowaczyk” – przekazała jego żona Lidia Nowaczyk w niedzielę późnym wieczorem. Dodała też podziękowania dla osób, które wspierały rodzinę i modliły się w intencji zmarłego. W kolejnym wpisie rodzina odniosła się do pojawiających się w sieci doniesień na temat okoliczności śmierci fizyka. „Z przykrością zauważamy, że na tym portalu i w innych mediach rozpowszechniano nieprawdziwe informacje, jakoby śp. Kazimierz padł ofiarą napaści i pobicia; rodzina Zmarłego oczekuje zaprzestania powielania plotek” – czytamy we wpisie na platformie X.
Artykuł aktualizowany


