W Krakowie trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Szefem komitetu referendalnego jest Jan Hoffman, Przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy I Stare Miasto. 

Z dotychczas przekazanych przez organizatorów informacji wynika, że do tej pory zebrano już ponad 73 tys. podpisów mieszkańców, popierających organizację referendum. Choć jest to już wystarczająca liczba, organizatorzy chcą zebrać 100 tys. podpisów.

Jeśli faktycznie dojdzie do referendum, będzie ono ważne, jeśli weźmie w nim udział co najmniej ok. 158,5 tys. uprawnionych mieszkańców. 

Zobacz wideo „Kupcie sobie butelkę i pogadajcie” – spięcie między posłami PiS i PSL

Będzie referendum w Krakowie? „Poszliśmy o krok za daleko”

Przeciwnicy obecnego prezydenta Krakowa krytykują go m.in. za decyzje, dotyczące wprowadzenia od początku tego roku Strefy Czystego Transportu, wzrostu cen biletów i polityki kadrowej w miejskich instytucjach oraz spółkach. 

„Debata dotycząca referendum w Krakowie to dla mnie sygnał, że poszliśmy o krok za daleko i nie poradziliśmy sobie z komunikowaniem naszej polityki. Tak, wiem, że popełniliśmy błędy. Teraz czas na wyciągnięcie wniosków” – pisał w poniedziałek prezydent Krakowa Aleksander Miszalski w mediach społecznościowych. 

„W pierwszej kolejności nasza korekta dotyczy polityki mobilności. Zapowiedziałem już zmiany, dotyczące Strefy Czystego Transportu i Obszaru Płatnego Parkowania. Teraz czas na najtrudniejszą decyzję, dotyczącą cen biletów” – dodał. Zaznaczył, że miasto nie wycofa się z podwyżek, ale pojawi się możliwość zakupu miesięcznego biletu dla mieszkańców za 99 zł zamiast proponowanych 109 zł. 

– Wiadomo, że te pomysły o referendum w Krakowie, a później w innych miastach, pojawiają się i to jest pomysł PiS-u czy Konfederacji na zamieszanie, na rozróbę polityczną, więc nie mam żadnej wątpliwości, że to jest jedyny powód, dla którego to referendum jest organizowane. Oczywiście prezydent Miszalski ma pełne nasze wsparcie – deklarował w czwartek premier Donald Tusk. 

Nieoficjalnie: Bogdan Klich mógłby zawalczyć o Kraków

Portal Wp.pl podaje nieoficjalnie, że w Koalicji Obywatelskiej rozważany jest scenariusz, w którym o fotel prezydenta Krakowa (w przypadku referendalnej porażki Miszalskiego) zawalczyłby Bogdan Klich, obecnie  chargé d’affaires RP w Stanach Zjednoczonych. 

Zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i Karol Nawrocki konsekwentnie odmawiali nominowania Klicha na ambasadora. Wystawiając Klicha w Krakowie, Koalicja Obywatelska mogłaby umieścić w Waszyngtonie akceptowanego dla prezydenta dyplomatę. 

– Co prawda rozważana jest jeszcze senator Monika Piątkowska, ale to Klich wygrałby tam w cuglach. Inteligent z Krakowa, piękny etos opozycyjny, można okrasić to opowieścią, że wrócił ze Stanów, by ratować Kraków – mówił w rozmowie z Wp.pl jeden z polityków KO.

Share.
Exit mobile version