Siły Obronne Izraela nie widzą przesłanek, by wszczynać śledztwo kryminalne ws. ataku na konwój humanitarny w Strefie Gazy, w którym zginął m.in. polski wolontariusz Damian Soból. Wojsko przyznaje, że błędnie uznało ochroniarza za bojownika Hamasu, ale nie dopatrzyło się przestępstwa. Jeden z dowódców stracił stanowisko, ale krótko później znalazł zatrudnienie w ministerstwie obrony.

Share.
Exit mobile version