Polska kopciuchami stoi i z tego powodu polskie miasta regularnie zajmują najgorsze pozycje w europejskich rankingach jakości powietrza. Trujemy nie tylko siebie, ale także wszystkich sąsiadów dookoła. Najnowsze dane unijnego systemu monitorowania powietrza nie pozostawiają złudzeń — ponad połowa niebezpiecznego pyłu PM2,5 w Berlinie pochodzi z Polski! W Hamburgu ten udział wynosi aż 46 proc., a w Hanowerze — 33 proc.
Stężenie groźnego pyłu PM2,5 w Berlinie sięga nawet 102 mikrogramów na metr sześcienny. To ponad sześciokrotnie więcej niż zaleca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która ustaliła dzienny limit na poziomie 15 mikrogramów. Smog jest przenoszony do Niemiec z Polski przez południowo-wschodnie wiatry.
Beznadziejna sytuacja z kopciuchami
Zanieczyszczenie powietrza w Polsce jest odpowiedzialne za dziesiątki tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie, tymczasem wymiana pieców i kotłów opalanych weglem, czyli kopciuchów, idzie bardzo powoli. Choć problem wciąż dotyczy grubo ponad 2 mln polskich domów, o dotację na ich wymianę z programu Czyste Powietrze ubiega się mniej niż 1000 gospodarstw domowych tygodniowo.
Wywiad zastępcy prezesa Narodowego Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na łamach gazeta.pl nie niesie nadziei. -Musimy jasno powiedzieć, że ani NFOŚiGW, ani nasz sztandarowy program wymiany pieców nie są w stanie samodzielnie rozwiązać tego problemu – uważa Robert Gajda.
Specustawa o pomocy poszkodowanym w Czystym Powietrzu
Problemem jest też reputacja samego programu. Negatywną aurę wokół Czystego Powietrza stworzyła informacja o oszukanych beneficjanetach, którzy padli ofiarą nieuczciwych wykonawców oferujących kompleksową obsługę (wniosek + montaż), a skończyli z długami, niesprawną termomodernizacją i obowiązkiem zwrotu dotacji.
– Potępiamy wszelkie nieuczciwe praktyki, agresywną sprzedaż czy wprowadzanie klientów w błąd. Wiemy, że takie działania były szeroko stosowane i nie dotyczy to tylko jednej firmy. Jeśli docierają do nas informacje o możliwości popełnienia przestępstwa – zgłaszamy takie sprawy do prokuratury. Staramy się także edukować beneficjentów – powtarzamy, by nie podpisywać umów podczas pierwszego spotkania z handlowcem, mówimy, na co zwracać uwagę – wylicza zastępca prezesa NFOŚiGW i informuje o pracach nad specustawą o pomocy poszkodowanym w programie.
– To efekt współpracy Funduszu i kilku ministerstw. Celem jest zabezpieczenie osób, które zostały realnie poszkodowane. Specustawa przede wszystkim pozwoli na zatrzymanie procedury ściągania pieniędzy od beneficjentów, którzy mogli zostać oszukani i zgłosili sprawę organom ścigania – wyjaśnia. Dochodzeniem roszczeń od wykonawców mają się zająć wojwódzkie Fundusze Ochrony Środowiska, bo – zdaniem polityków – aparat państwa ma większe możliwości ściągnięcia należnych pieniędzy niż pojedyncze oszukane osoby.
Lista rekomendowanych wykonawców
W Czystym Powietrzu powstanie także lista rekomendowanych wykonawców. – Podstawą będzie ewaluacja programu i spełnienie wyznaczonych przez nas standardów. Nie będzie ona obligatoryjna, jednak pomoże beneficjentom wybrać godne zaufania firmy – informuje Robert Gajda.
Problemem programu pozostają opóźnione wnioski o płatność. Z wyliczeń zastępcy prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wynika, że na koniec stycznia było ich niecałe 33 tys. na kwotę 959 mln zł. W połowie stycznia było znacznie gorzej – ponad 40 tys. wniosków na prawie 1,2 mld zł.


