Na pokładzie samolotu papieskiego lecącego do Algieru, gdzie Leon XIV rozpocznie 10-dniową podróż po krajach Afryki, papież odniósł się do wpisu amerykańskiego prezydenta na portalu Truth Social. – Będę nadal głośno sprzeciwiał się wojnie, starając się promować pokój, dialog i wielostronne relacje między państwami, aby szukać sprawiedliwych rozwiązań problemów – zaznaczył papież.

Papież odpowiada Donaldowi Trumpowi

Jak uznał Leon XIV, chrześcijańskie przesłanie jest „nadużywane”. – Nie chcę wdawać się z nim w debatę. Nie sądzę, by przesłanie Ewangelii miało być nadużywane w taki sposób, jak robią to niektórzy – powiedział agencji Reutera. 

Zobacz wideo Trump rządzi, jakby prowadził program w telewizji

Pochodzący z Chicago papież podkreślił, że „nie postrzega swojej roli politycznej jako polityka”. – Będę nadal głośno sprzeciwiał się wojnie, starając się promować pokój, dialog i wielostronne relacje między państwami, aby szukać sprawiedliwych rozwiązań problemów – zapewnił.

Papież przeciwny polityce Trumpa

W ostatnich tygodniach Leon XIV stał się otwartym krytykiem amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem i potępił „szaleństwo wojny” podczas sobotniego apelu pokojowego. Po tym Trump ostro skrytykował głowę Kościoła katolickiego i zamieścił w serwisie społecznościowym obrazoburczą grafikę.

„Nie chcę papieża, który uważa, że to w porządku, by Iran miał broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych i, co gorsza, opróżniał więzienia, w tym morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, w naszym kraju” – napisał.

Opublikowany przez prezydenta USA post skomentował między innymi Sławomir Cenckiewicz. „Wpis (i załączona do niego grafika) prezydenta Trumpa na temat Ojca św. Leona XIV przekracza wszelkie normy i jest obrazą Wikariusza Chrystusa, a przez to wszystkich katolików” – podkreślił w serwisie X szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Czytaj też: Trump i Putin przegrali wybory na Węgrzech. Z Budapesztu poszedł dziś sygnał dla świata: pochód autokratów da się zatrzymać – pisze Bartosz T. Wieliński. Czytaj na Wyborcza.pl

Share.
Exit mobile version