Kilka tygodni temu, jeszcze przed podziałek klubu Polska 2050, media informowały, że władze partii nie wiedziały o postępowaniu wobec posła Bartosza Romowicza.
– Wszyscy nasi kandydaci w wyborach do Sejmu w 2023 roku wypełniali ankiety, w których odpowiadali, czy mają jakieś sprawy sądowe, postępowania karne w toku, czy byli skazani. Pan poseł Romowicz zataił, że ma sprawę w sądzie – mówiła wówczas Hennig-Kloska na łamach „Business Insidera”.
Minister stwierdziła, że to „absolutnie skandaliczne zachowanie„. – Natomiast prawda jest taka, że już teraz wiemy, dlaczego tak się spieszyło się pani Katarzynie Pełczyńskiej z przyjęciem uchwały Rady Krajowej blokującej zmiany w klubie parlamentarnym, którego wiceprzewodniczącym jest pan Romowicz – dodała.
Romowicz reaguje na słowa Hennig-Kloski. „Będę dochodził swoich praw”
W rozmowie na antenie RMF25 Bartosz Romowicz odniósł się do sprawy podkreślając, że minister klimatu i środowiska celowo rozpowszechnia nieprawdziwe informacje. W związku z tym rozważa możliwość skierowania sprawy do sądu.
– Będę dochodził swoich praw i będę chciał, żeby pani Paulina Hennig-Kloska mnie przeprosiła i zaprzestała rozpowiadać nieprawdziwe informacje. Przedstawiła mnie w złym świetle, a ja nie pozwolę, żeby ktoś szargał moje nazwisko, nazwisko mojej rodziny – mówił.
Napięte relacje Romowicz – Hennig-Kloska. Minister odpowiada
Słowa Romowicza spotkały się z odpowiedzią ze strony Hennig-Kloski. W mediach społecznościowych, chwilę przed godziną 21 pojawiło się oświadczenie.
„Jak państwo wiecie poseł Romowicz straszy mnie sądem. W czasach, w których w sądach brakuje około tysiąca sędziów, lepiej by nasz wymiar sprawiedliwości zajmował się naprawdę ważnymi sprawami” – stwierdziła.
„Panie pośle, nie przypominam sobie, bym jako członkini ówczesnego zarządu Polski 2050 była informowana o toczącym się postępowaniu przeciwko panu, ale przyjmuję do wiadomości pana wyjaśnienia. Dodam również, że o fakcie uznania pana winnym znieważenia i pomówienia dowiedziałam się z mediów. Nie tylko zresztą ja, ale wielu innych członków naszej partii, zarządu i prezydium klubu” – podsumowała.


