Liderem w walce z bezdomnością jest zdecydownie Finlandia – jedyny kraj w Unii Europejskiej, w którym liczba osób bezdomnych systematycznie spada. Sukces Finów opiera się na wywrotowym przekonaniu: mieszkanie jest podstawowym prawem człowieka, a nie nagrodą za wyjście z nałogów czy za znalezienie pracy. Fiński program „Najpierw mieszkanie” nie zmusza osób w kryzysie bezdomności do przechodzenia przez etap schroniska, mieszkania treningowego i samodzielnego mieszkania. I przynosi efekty.


Cegiełkę do walki ze stereotypami na temat bezdomności dokładają Czesi kontynuując projekt wymyślony przez Kanadyjczyków. Wyniki eksperymentu podważają powszechne również w Polsce przekonania.

Pieniądze jako prezent. Wywrotowa koncepcja?


„Bezdomny jest bezdomny na własne życzenie”, „Rozdawanie pieniędzy ludziom jest niemoralne” – Polacy bezmyślnie klepią takie formułki, z którymi już należałoby się raz na zawsze w rozstać. Dlaczego? Ponieważ są niezgodne z rzeczywistością.


Kanadyjczycy w 2020 roku sprawdzili co się stanie z dużymi pieniędzmi, które trafią do osób w kryzysie bezdomności. 50 osób w wieku między 19 a 64 rokiem życia otrzymało jednorazowo około 20 tys. zł (7,5 tys. dolarów). Obserwacja trwała od 12 do 18 miesięcy, a uczestnicy eksperymentu mieli pełną dowolność w dysponowaniu gotówką – nikt ich nie namawiał do konkretnych wydatków, ani też ich nie odradzał. Poczynania uczestników projektu „The New Leaf” były porównywane z grupą kontrolną, która pieniędzy nie dostała.


Co się okazało? 52 proc. przekazanej gotówki została wydana na czynsz i żywność, co dowodzi, że bezdomni w pierwszej kolejności postanowili znaleźć miejsce do mieszkania. 16 proc. przeznaczono na ubrania i transport – niektórzy kupili rowery, inni samochody, a niektórzy postanowili założyć własne, małe działalności gospodarcze. Byli również tacy, którzy nie wydali wszystkiego i po 12 miesiącach zachowali po około 1000 dolarów.

Czesi sprawdzili Kanadyjczyków. Pomogli swoim bezdomnym


Podobnym tropem poszli Czesi. 40 osób otrzymało jednorazowo 100 tys. koron (17 tys. zł). W projekcie organizacji Neposeda kolejnych 20 osób otrzymało wsparcie pracownika socjalnego, a ich losy przez rok monitorowano i zestawiano z grupą kontrolną liczącą 40 osób, które nie dostały żadnej dodatkowej pomocy. Projekt wystartował latem 2024 roku, a monitoring zakończono w grudniu 2025 roku.


W pierwszym miesiącu po otrzymaniu wsparcia uczestnicy eksperymentu wydali o blisko 2 tys. koron więcej na jedzenie, o 6 tys. więcej na mieszkanie i aż o 10 tys. koron więcej na ubrania niż osoby z grupy kontrolnej. Nie sprawdziły się obawy, że osoby bezdomne natychmiast wydadzą pieniądze na alkohol lub przestaną szukać pracy. W rzeczywistości nikt nie roztrwonił całej kwoty od razu.


Wydatki na alkohol wzrosły tylko nieznacznie – z 200 do 311 koron tygodniowo, a wydatki na narkotyki spadły do zera. Prawie 87 proc. osób, z grupy, która otrzymała pieniądze, znalazło mieszkanie. Jednak tylko 42 proc. z nich utrzymało je przez rok. W grupie wspieranej przez pracownika socjalnego mieszkanie znalazło ponad 45 proc. uczestników, a aż 80 proc. utrzymało je przez cały okres trwania badania. – Te dane burzą nasze uprzedzenia wobec osób bezdomnych i ich zachowań. Niezależnie od tego, czy mają pieniądze, czy nie, przede wszystkim zależy im na mieszkaniu, chcą mieć dach nad głową – skomentowała wyniki eksperymentu Melanie Zajacová, szefowa badań i innowacji w Neposedzie oraz kierowniczka Katedry Pracy Socjalnej na Uniwersytecie Karola.


Czeskie obserwacje kolejny raz potwierdzają słuszność drogi, którą już dawno obrała Finlandia.

Share.
Exit mobile version