Na profilu „Polak za granicą” w serwisie X publikowane są ostrzeżenia MSZ dla obywateli Polski, którzy znajdują się poza granicami kraju lub planują zagraniczną podróż. W komunikacie opublikowanym w piątek 27 lutego resort podkreślił, że na terenie Bliskiego Wschodu „ryzyko eskalacji jest wysokie”.
Powrót do Polski z Libanu, Izraela oraz Iranu potencjalnie niemożliwy lub znacznie utrudniony
MSZ przekazało, że w Libanie, Izraelu oraz Iranie przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego może zostać w każdej chwili zamknięta. Istnieje niebezpieczeństwo, że powrót do Polski okaże się niemożliwy lub znacznie utrudniony. Osoby, które przebywają w tych trzech krajach, powinny zabezpieczyć środki finansowe, a także posiadać przy sobie paszport, naładowany telefon i podstawowe leki. Warto również zarejestrować się w systemie Odyseusz, który pozwala na szybką komunikację w razie zagrożeń.
Rozmowy USA z Iranem
Donald Trump zapowiadał, że USA mogą zaatakować Iran, jeżeli władze w Teheranie nie zrezygnują ze swojego programu nuklearnego. W czwartek w Genewie odbyły się w tej sprawie negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Jak możemy przeczytać na Wyborcza.pl, minister spraw zagranicznych Omanu Badr Albusaidi, który pośredniczył w rozmowach, chwalił przebieg negocjacji i przekazał, że przedstawiciele Iranu oraz USA niebawem spotkają się ponownie, tym razem w Wiedniu. Do spotkania może dojść już w przyszłym tygodniu.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghchi po spotkaniu w Genewie stwierdził jedynie, że podczas rozmów osiągnięto „niezłe postępy w niektórych kwestiach”. Przyznał zarazem, że część spraw nadal różni Irańczyków i Amerykanów. W Genewie Stany Zjednoczone reprezentowali zięć Trumpa Jared Kushner i specjalny wysłannik USA Steve Witkoff. Strona amerykańska nie wydała żadnego oświadczenia po spotkaniu.
Nieoficjalne doniesienia o amerykańskich opcjach militarnych w Iranie
Z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że USA przygotowują się do ataku na Iran. Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, amerykańska stacja ABC News ustaliła, że szef Centralnego Dowództwa USA admirał Brad Cooper, który nadzoruje wojska na Bliskim Wschodzie, przedstawił w czwartek Trumpowi „potencjalne opcje militarne w Iranie”. Przekazano, że jedną z nich jest ograniczony atak na wyrzutnie rakiet balistycznych i obiekty nuklearne, a drugą większa operacja obejmująca dużą liczbę celów w dłuższym okresie.
Więcej: Przeczytaj też artykuł „Atak USA na Iran. ’90 proc. szans’. Człowiek Trumpa: Szef ma dość”.
Redagowała Kamila Cieślik


