Siedlce. Pobicie byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego
– Postępowanie z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach zostało przejęte do Prokuratury Okręgowej, a więc o szczebel wyżej. Stało się tak z uwagi na wagę i złożoność kwalifikacji prawnej, z jaką mamy tutaj do czynienia – mówił w piątek na briefingu prasowym prokurator okręgowy Krzysztof Czyżewski. – Nie ma żadnej zgody organów ścigania i organów wymiaru sprawiedliwości na to, by jakakolwiek opcja polityczna była powodem do ataków fizycznych czy choćby zagrożenia – podkreślił. – Pan Adam Niedzielski został zaatakowany w centrum miasta, w białym dzień i bez powodu (…) Uderzony, przewrócony, a następnie kopany przez obu podejrzanych – mówił prokurator. – Mnie się to kojarzy, taka sytuacja, ona może nie jest do końca analogiczna czy paralelna, z tragicznie zamordowanym prezydentem Gdańska panem Adamowiczem. Nie ma żadnego przyzwolenia, żadnej tolerancji dla tego typu zachowań – dodał.
Zarzuty dla 35 i 39-latka
Jak przekazał prokurator Krzysztof Czyżewski, wobec obu podejrzanych prokuratura skierowała do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztu. Mężczyźni usłyszeli zarzuty dokonania pobicia wspólnie i w porozumieniu, co naraziło pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i kierowania gróźb pozbawienia życia. – Prokurator po analizie materiału dowodowego przyjął, że podejrzani działali z powodu przynależności politycznej Adama Niedzielskiego. Pokrzywdzony nie był przypadkową ofiarą. Wiedzieli, z kim mają do czynienia, upewnili się, że to Adam Niedzielski, można powiedzieć, że zweryfikowali jego tożsamość, a dopiero potem pokrzywdzony został zaatakowany – mówiła w piątek prok. Krystyna Gołąbek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. – Podejrzani złożyli wyjaśnienia, generalnie przyznali się do popełnienia zarzuconego im czynu, wyjaśniając jednak, że nie pamiętają przebiegu zajścia z uwagi na to, że znajdowali się wówczas pod wpływem alkoholu – dodała. Jak przekazała, obaj mężczyźni nie byli do tej pory karani. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. – Z uwagi na to, że prokurator w kwalifikacji prawnej przyjął, że występek ma charakter chuligański, sąd, wymierzając karę sprawcom takiego występku, orzeka ją w wysokości dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonej o połowę – dodała.
Pobicie Adama Niedzielskiego
Były minister zdrowia w rządzie PiS został pobity w środę po południu przed jedną z restauracji w Siedlcach. Były polityk trafił do szpitala. Policja jeszcze tego samego dnia zatrzymała sprawców. „Zostałem pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących 'śmierć zdrajcom ojczyzny’. Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany, leżąc na ziemi. Całe zajście trwało kilkanaście sekund, a potem sprawcy uciekli” – relacjonował były minister zdrowia w mediach społecznościowych. „Jestem cały poobijany i obolały, ale chcę was uspokoić, że nie stwierdzono żadnych obrażeń wewnętrznych. W tym miejscu chciałem podziękować medykom ze Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach za udzieloną pomoc i wsparcie” – napisał Niedzielski.
Policja o zatrzymaniu sprawców
„Policjanci natychmiast po otrzymaniu informacji o tym zdarzeniu rozpoczęli ustalanie sprawców. Zabezpieczyliśmy między innymi monitoring. Funkcjonariusze bardzo szybko ustalili tożsamość osób, które brały udział w zajściu. Przesłuchana została osoba, która utrzymywała z nimi stały kontakt. Zatrzymanie obu mężczyzn było kwestią bardzo niedługiego czasu” – informowała w czwartek Mazowiecka Policja. „Policjanci wiedząc już kto stoi za atakiem na byłego ministra, znając tożsamość, miejsce zamieszkania i mając nagranie z przebiegu zdarzenia, skontaktowali się z ustalonymi mężczyznami i wezwali do stawiennictwa w jednostce Policji. Obaj mężczyźni, mając świadomość, że ich tożsamość jest znana Policji, ok. godz. 21:30 ustaleni przez nas mieszkańcy Siedlec w wieku 35 i 39 lat, po uprzedniej konsultacji ze swoim adwokatem, zgłosili się do siedleckiej komendy. Obaj byli nietrzeźwi, mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Pobrano od nich krew na zawartość narkotyków. Zostali przez nas zatrzymani w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych” – dodano.
Czytaj również: Morawiecki z Mentzenem poszli na piwo. I się zaczęło. „W ogóle nie powinienem tutaj przychodzić”
Źródła:Prokuratura Okręgowa w Siedlcach, Mazowiecka Policja