Jak podał w piątek na swojej stronie internetowej Departament Skarbu USA, sankcjami objęto 16 osób i podmiotów z Libanu, Syrii, Polski, Słowenii, Kataru i Kanady. Według resortu tworzą one sieć, na której czele stoi powiązany z Hezbollahem i były libański urzędnik Alaa Hamieh. Amerykanie podają, że „były zaangażowane w liczne projekty gospodarcze i szacuje się, że umożliwiły one sprzeniewierzenie od 2020 roku ponad 100 milionów dolarów”. 

Według władz USA Hamieh, jako wiceprezes libańskiego urzędu ds. inwestycji rozwojowych, przekierowywał fundusze z porozumienia handlowego z Irakiem na rzecz odbudowy Libanu, by wzbogacić siebie oraz Hezbollah.

Zobacz wideo Przez wojnę na Bliskim Wschodzie może zabraknąć wody

Wśród objętych sankcjami jest bratanek Hamieha, Daniel Hamieh (Hamie), będący obywatelem Polski. Obaj są w zarządzie spółki Calllync sp. z o.o. zarejestrowanej w Warszawie, która według USA wysłała setki tysięcy dolarów firmie powiązanej z grupą finansującą Hezbollah. Z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że spółka zajmuje się m.in. oprogramowaniem, handlem i telekomunikacją. 

Skutki amerykańskich sankcji

Departament Skarbu USA podał, że cały majątek i udziały w majątku osób objętych sankcjami znajdujące się w Stanach Zjednoczonych lub pod kontrolą osób ze Stanów Zjednoczonych, „są blokowane i muszą zostać zgłoszone do Biura ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC)”. 

„Przepisy OFAC zasadniczo zabraniają wszelkich transakcji dokonywanych przez osoby ze Stanów Zjednoczonych lub w obrębie Stanów Zjednoczonych (lub tranzytem przez nie), które obejmują jakąkolwiek nieruchomość lub udziały w majątku osób zablokowanych” – czytamy. Zaznaczono, że „naruszenia sankcji USA mogą skutkować nałożeniem kar cywilnych lub karnych na obywateli USA i cudzoziemców”.

Czytaj także: Choć administracja Trumpa przekonuje, że program nuklearny Iranu został „całkowicie” zniszczony, to w rękach napadniętego reżimu pozostały tony wzbogaconego uranu, stanowiące poważne zagrożenie – pisze na Wyborcza.pl Robert Stefanicki.

„Iran jest głową węża”

Do nałożenia sankcji dochodzi w czasie, gdy Hezbollah prowadzi ostrzały Izraela w ramach wsparcia Iranu, z którym bojówka jest związana. „Iran jest głową węża, jeśli chodzi o globalny terroryzm, a jego partnerzy, tacy jak Hezbollah, realizują misję Teheranu polegającą na sianiu chaosu i zniszczenia poza jego granicami” – podkreślił cytowany w komunikacie sekretarz skarbu USA Scott Bessent.

„Hezbollah nadal przeznacza fundusze, które prawnie należą do narodu libańskiego, na finansowanie swoich operacji terrorystycznych. Dzisiejsze działanie jest wymierzone w kluczowych aktorów w globalnej sieci finansowej, którzy wspierają jego działalność bojową” – dodał.

Hezbollah jest uznawany za organizację terrorystyczną m.in. przez Stany Zjednoczone, Izrael, Kanadę, Wielką Brytanię oraz Niemcy. Unia Europejska uznała za organizację o takim charakterze tylko wojskowe źródło libańskiej grupy.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version