-
Radosław Sikorski podczas expose w Sejmie przestrzega przed negatywnymi skutkami osłabienia lub opuszczenia Unii Europejskiej przez Polskę.
-
Przywołuje przykłady korzyści finansowych z członkostwa w UE oraz możliwe konsekwencje gospodarcze ewentualnego polexitu.
-
Podkreśla, że narracja antyunijna sprzyja Rosji, a członkostwo w UE jest zgodne z polską racją stanu i wspiera bezpieczeństwo.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Wyobraźmy sobie słabą lub rozmontowaną Unię Europejską. Poza jej strukturami biedniejsza Polska i uzbrojone po zęby Niemcy, w dodatku rządzone przez nacjonalistyczną prawicę. Naprawdę tego chcecie? – powiedział wicepremier Radosław Sikorski podczas swojego expose w Sejmie.
Polityk odniósł się następnie do sytuacji Wielkiej Brytanii, która w 2020 roku opuściła UE. Jak stwierdził, tylko w latach 2020 – 2025 poniosła z tego powodu straty na poziomie 200 mld euro. – Ostrożnie z marzeniami, mogą się spełnić – ostrzegł.
– Kogo na to stać, niech uczy się na własnych błędach, mądrzy niech wyciągają wnioski z doświadczeń innych – stwierdził wicepremier.
Jak dodał, jedyną korzyścią, którą przyniosło opuszczenie Unii Europejskiej przez Zjednoczone Królestwo, jest powrót części mieszkających tam Polaków do kraju.
Expose Radosława Sikorskiego. Szef MSZ – polexit i UE
– Niektórzy obawiają się, że to Unia zarabia na nas, że bogaci się naszym kosztem, a Polacy są wyzyskiwani. Popatrzmy na liczby. Od momentu wejścia do UE do września 2025 roku pozyskaliśmy łącznie prawie 260 miliardów euro, czyli średnio ponad 30 milionów dziennie – zauważył polityk.
Sikorski podkreślił następnie, że w tym samym czasie wpłaty Polski do unijnego budżetu wyniosły 99 miliardów. Jak dodał, że potencjalne wyjście naszego kraju z UE – polexit -oznaczałoby szybki spadek PKB na poziomie 4-7 proc., spadek wynagrodzeń o 8 proc. i spadek eksportu produktów mięsnych i mlecznych sięgający 50 proc.
– Antyunijną propagandę, sprzeczną z przykazaniami patrjotyzmu i zdrowego rozsądku, coraz częściej lansują gwiazdy poprzedniej koalicji parlamentarnej – powiedział, przytaczając następnie słowa byłej posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, która wyraziła poparcie dla idei opuszczenia przez Polskę UE.
Jak stwierdził, jest to przykład „prawicowego dwójmyślenia„. – Co prawda zostaliśmy 20 gospodarką świata, ale Polska pogrążyła się w ruinie – ironizował.
Radosław Sikorski w Sejmie. Uderzył w opozycję, w tle polexit
Polityk podkreślił, że narracja uderzająca w UE jest na rękę Rosji, a członkostwo w UE to kwestia polskiej racji stanu. Odniósł się następnie do kwestii nowego budżetu Unii Europejskiej i potencjału tej organizacji, który pozwala Polsce „lepiej zadbać o swoje interesy„.
– Przegrana w głosowaniu nie oznacza utraty suwerenności. Unia nie zastąpi państw narodowych, nie po to została stworzona. Pomaga natomiast realizować nasze cele – podkreślił, zaznaczając, że dotyczy to także kwestii bezpieczeństwa, jako że większość członków UE należy także do NATO.
Sikorski dodał, że wyrazem tej kwestii jest także program SAFE, który w ostatnim czasie wzbudził gorące dyskusje na polskiej scenie politycznej.
Karol Nawrocki odpowiada Sikorskiemu. „Wymyślony problem”
Do poruszonego przez ministra tematu potencjalnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej odniósł się po zakończeniu przemówienia prezydent Karol Nawrocki.
– Nie ma wątpliwości, że Polska jest i pozostanie w najbliższym czasie w Unii Europejskiej. Pan minister Sikorski zaprojektował sobie na 15 minut pewien problem polexitu (…) i później ten wymyślony problem rozkładał na czynniki pierwsze – skomentował.
Prezydent podkreślił, że „takiego problemu dzisiaj nie ma„, dodał za to, że w relacjach z UE potrzeba asertywności i wyraźnych reakcji na kwestie takie jak polityka klimatyczna czy migracyjna.


