Na samym początku środowej Radzie Gabinetowej, gdy doszło do spięcia między prezydentem a premierem, widać było, że Donald Tuskodżył, rzucając ripostami do słów Karola Nawrockiego. Głowa państwa jednak też osiągnęła swój cel – wysłała sygnał, że to Pałac Prezydencki jest dzisiaj głównym punktem odniesienia, o czym słyszymy w nowym odcinku podcastu „Polityczny WF”.
– Z całym szacunkiem do Andrzeja Dudy, który Rady Gabinetowe zwoływał w trybie bardzo merytorycznym: Karol Nawrocki chce zrobić trochę system półprezydencki. Wiem, jak to brzmi i ktoś może powiedzieć, że „konstytucja, panie kochany”. Wszystko rozumiem, ale w ramach dzisiejszych narzędzi, jakimi dysponuje prezydent, Nawrocki może rozpychać się o wiele bardziej niż Duda – przekonywał Marcin Fijołek.
„Polityczny WF” – nowe odcinki w serwisie Interia Wydarzenia oraz na platformach streamingowych: YouTube, Spotify oraz Podcasty Apple!
Karol Nawrocki nie chce „żyrandolowej prezydentury”. Popatrywał rywali
Jak zauważył prowadzący „Graffiti” w Polsat News, poprzednik obecnej głowy państwa „schodził z bieżącego wtrącania się w proces legislacyjny„. – Zawsze czekał na ustawę, która trafi na jego biurko i dopiero wtedy się do niej odnosił. Rezygnował z regularnego zwoływania Rad Gabinetowych i przepytywania na nich ministrów. Teraz słyszę, że (za kadencji Nawrockiego – red.) Rady będą regularne – dodał.
Zdaniem Marcina Fijołka prezydent zasygnalizował ponadto, iż chce brać udział w procesie legislacyjnym wcześniej. – Mówi: „Jak chcecie, aby nie było weta to musicie ze mną konsultować ustawy”, co spotkało się z wielką wrzawą – opisał dziennikarz i nadmienił: – Widać, że Nawrocki ma chęć, aby nie była to prezydentura defensywna, żyrandolowa, pojawiająca się raz na jakiś czas z pomysłem, a później wycofująca się z niego.
Zobacz nowy odcinek podcastu commentary Interii „Polityczny WF”!
Ciąg dalszy tekstu pod wideo
Z „Politycznego WF-u” dowiadujemy się też, że lokator Belwederu „chce intensywnie wziąć udział w grze”, zwłaszcza, że jego przeciwnikiem jest Tusk, a Nawrocki – w wyborach kandydat PiS-u – chciałby doprowadzić do upadku rządu Koalicji 15 Października. – Nawrocki, prowadząc kampanię wyborczą, dużo się uczył, podpatrywał innych kandydatów i z różnych programów chciał zaciągnąć coś dobrego do swojej wizji prezydentury – uzupełnił Łukasz Szpyrka.
Weto wobec ustawy o Ukraińcach. „Było mimo wszystko zaskoczeniem”
Jak kontynuował reporter Interii, częste zwoływanie Rad Gabinetowych było „głównym, jeśli nie najważniejszym postulatem Sławomira Mentzena” podczas kampanii wyborczej. – Podkreślał bardzo często, że będzie organizował je co tydzień, wciągnął ten temat na salony dyskusji. Mówił, by rząd się tłumaczył i nie marnował czasu, bo jeśli ktoś wyskoczy z pomysłem ustawy, to on od razu powie: „Ja i tak to zawetuję, więc po co to robisz, zajmij się czymś innym” – wskazał.
Dziennikarze uznali więc, że Nawrocki realizuje w ten sposób ścieżkę wytyczoną przez Mentzena, lecz czy sprawa Rad Gabinetowych to jedyna świadcząca o tym przesłanka? Okazuje się, iż niekoniecznie – w „Politycznym WF-ie” Marcin Fijołek i Łukasz Szpyrka analizowali też ostatnią serię wet prezydenta, w tym wobec ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, które przyniosło najwięcej echa.
– To weto było mimo wszystko zaskoczeniem. Wydaje mi się, że Andrzej Duda nie zablokowałby takiej ustawy, nawet jeśli miałby „ale”. Stawiam tezę, że „weto ukraińskie”, ale i sprzeciw wobec pomysłów na podwyżki podatków (…), to sygnał o tym, iż Nawrocki jest prezydentem Konfederacji. Przesadzam, ale niech taka teza wybrzmi – ocenił prowadzący „Graffiti”.
Karol Nawrocki prezydentem Konfederacji? „Dodał dwie rzeczy, których nie musiał”
Łukasz Szpyrka zapytany, czy nie ma poczucia, że ostatni tydzień pokazał, iż jakby to Konfederacja wygrała wybory prezydenckie, nawiązał do sprzeciwu Nawrockiego wobec przepisów dotyczących Ukraińców, co „najbardziej pokazało wszystkie wrażliwości czy emocje”. – Prezydent tłumaczył, że w ustawie nie znalazło się rozwiązanie dotyczące „800 plus” wyłącznie dla pracujących Ukraińców, o co w kampanii wnioskował Rafał Trzaskowski – przypomniał.
Jak nadmienił, Nawrocki – ogłaszając weto – „przy okazji dodał dwie rzeczy, których nie musiał”. – Złożył własną inicjatywę, a w niej ujął kwestię wydłużenia czasu starania się o polskie obywatelstwo do 10 lat, gdyż dotychczasowy okres, według głowy państwa, okazał się za krótki – zauważył reporter Interii.
Prezydent chciałby również, aby zakaz promowania ideologii banderyzmu był w Polsce na równi z hitleryzmem oraz komunizmem. – Ukraińcy mocno się na to oburzyli, bo zrównywanie banderyzmu do tych dwóch innych ideologii jest dla nich policzkiem. Dziś wykorzystuje to rosyjska propaganda mówiąca o „denazyfikacji” ich kraju – podkreślił Marcin Fijołek.
W nowym odcinku „Politycznego WF-u” Marcin Fijołek i Łukasz Szpyrka zaglądają też za kulisy Rady Gabinetowej. Wyjaśniają, na czym polegał „plan atomowy” rządu, którego realizacja oznaczałaby… całkowite milczenie premiera i ministrów podczas zorganizowanego przez Nawrockiego wydarzenia. W podcaście również o tym, co kryć może „święty Graal prawicy”, czyli aneks do raportu WSI. Zapraszamy do oglądania!