-
Polska nie produkuje wystarczającej ilości warzyw, roślin strączkowych i olejów roślinnych, by zapewnić dostęp do rekomendowanych dziennych porcji.
-
Produkcja mięsa w Polsce znacząco przekracza zalecane poziomy, a krajowa produkcja zwierzęca jest w dużej mierze uzależniona od importu pasz wysokobiałkowych.
-
Diety bez mięsa i prawidłowo zbilansowane są powiązane z niższym ryzykiem niektórych nowotworów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W strukturze polskiej produkcji żywności występują różne dysproporcje, także te dotyczące zbilansowanej diety zgodnej z rekomendacjami zdrowotnymi. Z analiz Instytut Zrównoważonej Gospodarki wynika, że przy obecnym poziomie produkcji krajowej Polska nie wytwarza wystarczających ilości warzyw, roślin strączkowych ani olejów roślinnych, aby zapewnić całej populacji dostęp do rekomendowanych dziennych porcji tych produktów. A to właśnie przemyślane i bogate diety roślinne mają na nasze zdrowie doskonały wpływ. Chodzi m.in. o zależność między dietą a rakiem, która od lat jest przedmiotem zainteresowania społeczeństw.
Białkowe rośliny w Polsce. Warto na nie stawiać, bo ulepszają gleby
Produkcja niektórych innych kategorii żywności w Polsce znacząco przekracza poziomy odpowiadające zdrowym wzorcom konsumpcji. Dotyczy to zwłaszcza produktów zwierzęcych i cukru. W przypadku mięsa skala nadwyżki jest szczególnie duża i sięga niemal ośmiokrotności poziomu wynikającego z zaleceń żywieniowych.
Około dwie trzecie wykorzystywanych w kraju pasz wysokobiałkowych pochodzi z importu. To oznacza istotną zależność krajowej produkcji zwierzęcej od globalnych rynków surowców.
Warto też spojrzeć na bezpieczeństwo żywnościowe Polski w dłuższej perspektywie, uwzględniającej dostęp do podstawowych zasobów produkcyjnych, takich jak woda i żyzność gleb. Zdolność rolnictwa do stabilnej produkcji żywności będzie coraz silniej zależała od sposobu gospodarowania tymi zasobami. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają rozwiązania ograniczające zależność systemu żywnościowego od importowanych surowców i wysokoemisyjnych nakładów produkcyjnych, a jednocześnie wzmacniające odporność agroekosystemów.
Bez mięsa jest zdrowiej. Chodzi o nowotwory i depresje
Częściowe przestawienie produkcji na krajowe rośliny białkowe, takie jak łubin, groch czy bobik. Zwiększenie ich udziału w strukturze upraw mogłoby jednocześnie ograniczyć zależność od importowanych produktów, zmniejszyć zapotrzebowanie na syntetyczne nawozy azotowe dzięki zdolności roślin strączkowych do wiązania azotu z powietrza oraz poprawić właściwości gleb.
„Głęboki, palowy system korzeniowy tych roślin sprzyja bowiem zwiększaniu retencji wody w glebie i poprawie jej struktury, co w warunkach rosnącej zmienności klimatycznej może mieć istotne znaczenie dla długoterminowej stabilności produkcji żywności w Polsce” – przekazał Instytut Zrównoważonej Gospodarki .
Rozwój rolnictwa ekologicznego warto postrzegać przez pryzmat ochrony środowiska czy jakości żywności i w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego.
Liczne badania potwierdzają, że diety bez produktów odzwierzęcych, a zwłaszcza mięsa obniżają ryzyko niektórych nowotworów. Wyeliminowanie mięsa z diety i prawidłowe bilansowanie niezbędnych, różnorodnych składników odżywczych, jest kluczem do zdrowia.
Potwierdzają to m.in. naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego oraz National Cancer Institute z Bethesdy. Kilkunastoletni monitoring zdrowia wegetarian wykazał, że niektóre nawyki żywieniowe korelują z niższą zapadalnością na raka prostaty, czy raka jelita grubego. U osób na dietach roślinnych i rybnych obserwowano niższe stężenia biomarkerów związanych z ryzykiem nowotworu tych narządów w porównaniu do osób, które spozywają czerwone mięso.
Ponadto Harvard Medical School podaje, że wzorzec żywieniowy charakteryzujący się dużym spożyciem owoców, warzyw, produktów pełnoziarnistych, oliwy z oliwek, i przeciwutleniaczy, a małym spożyciem pokarmów pochodzenia zwierzęcego jest związany ze zmniejszonym ryzykiem wystąpienia depresji.


