Polska odegra kluczową rolę przy gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy

29 sierpnia ministrowie obrony państw Unii Europejskiej omawiali gwarancje bezpieczeństwa, które mogą zapewnić Ukrainie. Stanowisko Warszawy relacjonował wiceszef MON-u Paweł Zalewski. Podkreślił, że bez „zaplecza logistycznego, które oferuje Polska, nie będzie żadnych gwarancji bezpieczeństwa”. – Polska w tej operacji będzie odgrywała kluczową rolę, dlatego że będzie tworzyła możliwości dla tworzenia baz, zaplecza dla tych oddziałów, które będą na Ukrainie, oraz będzie organizowała logistykę dla tych oddziałów, jak również będzie udostępniać lotniska dla samolotów, które z Polski będą chroniły ukraińskiego nieba – zaznaczył. Zalewski dodał, że Polska nie wyśle wojsk na Ukrainę i nie będzie brała udziału w operacji lądowej. – Tego zresztą dzisiaj już nikt nie oczekuje – dodał. – Gwarancje przygotowywane w ramach „koalicji chętnych” zakładają obecność wojsk europejskich w Ukrainie oraz operację chronienia ukraińskiego nieba, co będzie możliwe po zakończeniu walk rosyjsko-ukraińskich – uzupełnił Zalewski.

Walki na froncie wojny w Ukrainie

Kijów przeprowadził atak na instalacje naftowe w Rosji. W jego wyniku doszło do pożaru w stacji pomp ropy naftowej w obwodzie briańskim na zachodzie Rosji. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że instalacje zostały ostrzelane przez wojska rakietowe i dronowe. Stacja pomp miała być wykorzystywana przez rosyjskie wojsko w celu dostarczania paliwa dla jednostek bojowych. W mediach społecznościowych Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy opublikował nagranie z ataku. Zapowiedziano również kolejne takie działania. To kolejny atak ukraińskich wojsk na infrastrukturę energetyczną w Rosji. W czwartek drony ostrzelały rafinerie w Kraju Krasnodarskim i obwodzie samarskim.

Zobacz wideo Młodzi mężczyźni krytykując Ukrainę sami pchają się na wojnę

Prezydent Ukrainy po ataku na Kijów. „Świat musi odpowiedzieć adekwatnie”

Po zmasowanym rosyjskim ataku na Kijów w nocy z 27 na 28 sierpnia los ośmiu osób pozostaje nieznany. Do tej pory potwierdzono śmierć 23 osób. 53 zostały ranne. Prezydent Ukrainy złożył kondolencje rodzinom ofiar i potępił rosyjski atak na stolicę. Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosja musi odpowiedzieć za ten atak, a także wszystkie inne uderzenia na ukraińskie miasta. „Kiedy zamiast dyplomacji Rosja wybiera rakiety balistyczne, kontynuuje modernizację dronów bojowych i pogłębia współpracę z takimi podmiotami jak Korea Północna, oznacza to, że świat musi odpowiedzieć adekwatnie” – czytamy we wpisie Zełenskiego. Prezydent podkreślił także potrzebę zaostrzenia sankcji, zwiększenia presji międzynarodowej i podjęcia zdecydowanych działań wobec władz na Kremlu. „Rosja rozumie tylko siłę, a Stany Zjednoczone, Europa i kraje G20 dysponują taką siłą” – stwierdził Zełenski. 29 sierpnia to dzień żałoby w Ukrainie.

Czytaj również: „Siedem wet w dwa tygodnie. 'Nawrocki jest blisko przegrzania sprawy'”.

Źródło:Polska Agencja Prasowa 

Udział
Exit mobile version